Margana No biedna jesteś że się tak męczysz...Wiem jak się czujesz, bo ja do 5 miesiąca ciąży wymiotowałam codziennie i myślałam, że to się już nigdy nie skończy...A próbowałaś na zgagę brać rennie? Bo dziewczyny tu pisały że bardzo pomaga...
A co do głupich telefonów i pytań, to ja mam wrażenie, że wokół mnie jest grono ludzi lekko niedorozwiniętych a stare sąsiadki wiodą prym! Bo prawie codziennie mnie pytają: Coo? Jeszcze pani nie urodziła??? Albo : OOO jeszcze Pani chodzi? (a co mam niby robić?) A już najlepsza była jedna pani, która mnie zapytała na kiedy mam termin i jak powiedziałam, że na 14 listopada to ona na to: No to już gorszego miesiąca nie mogła sobie Pani wybrać? Pod jakim względem-pytam...A ona: No bo święto zmarłych, jesień, zimno i smutno...No i jak tu lubić sąsiadów
Oczywiście nie wszyscy są tacy, ale pytania irytują

A co do głupich telefonów i pytań, to ja mam wrażenie, że wokół mnie jest grono ludzi lekko niedorozwiniętych a stare sąsiadki wiodą prym! Bo prawie codziennie mnie pytają: Coo? Jeszcze pani nie urodziła??? Albo : OOO jeszcze Pani chodzi? (a co mam niby robić?) A już najlepsza była jedna pani, która mnie zapytała na kiedy mam termin i jak powiedziałam, że na 14 listopada to ona na to: No to już gorszego miesiąca nie mogła sobie Pani wybrać? Pod jakim względem-pytam...A ona: No bo święto zmarłych, jesień, zimno i smutno...No i jak tu lubić sąsiadów
Oczywiście nie wszyscy są tacy, ale pytania irytują


No tak, urodziłam i od razu do domu pojechałam
No załamać sie idzie.
A teraz walczę ze sławną szarlotką z budyniem, właśnie włożyłam ciasto do lodówki, tylko mam pytanie do osób które je już robiły: czy musze mieć papier do pieczenia ciasta czy mogę blaszkę nasmarować tłuszczem i posypać bułką tartą?? Nie mam papieru i nie chce mi się jechać specjalnie do sklepu. Taki mały leniwiec mnie dopadł:-)