reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Matylda no długo nie zostanę jak nie weekend to do środy ;-):tak::-)

kurcze ale mnie mój wkurzył ...mieliśmy jechać na zakupy i ubrałam Emilkę mu dałam do auta ....schodzę a go nie ma i pojechał beze mnie dzwonię a on że pojechali na zakupy :wściekła/y:no kurde a ja to co :dry: nawet listy nie zabrał :baffled:

Mysia ale fajnie że idziecie na bal :-)

a ja dostałam zaproszenie na imprezę z pracy z okazji 20 lecia i odmówiła bo potwierdzę że przyjdę a nie przyjdę:baffled: to głupio by mi było że za mnie zapłacili a mnie nie ma bo sama nie wiem co ze mnę w weekend będzie :sorry2:
 
reklama
Hejo:-):-)


Rozalka, super ze juz poranne mdlosci Ci mijaja:tak:

Rozalka czyli mdłości mniejsze :confused: jak tak to dobrze :tak:
Wiecie jaka ulga,mdli troszke rano,ale znośnie i przechodzi po śniadanku.
Hej:-)

Rozalka fajnie, że u Ciebie już lepiej:tak: U mnie mdłość nie dają się tak we znaki jak bóle głowy - od wczoraj znów cały dzień:-(
Ach te hormony,życze ,aby szybko przeszło.:tak:



Gosia ach Ci faceci kosmici.;-)
 
Witam:-)

wieczorek rzeczywiscie udany:tak: sie odpręzyłam i nagadałam:-D az nas musieli z kawiarni wyrzucic, bo juz zamykali (byłysmy w kawiarni w CH):-D:-p

oj dziewczyny cięzarówki, zycze tylko dobrego samopoczucia - niech mdłosci i bóle głowy juz was opuszczą na dobre!!!:tak:

Gosia i jak tam? nadal cisza??:confused:

miłego dzionka:-)
 
Witam.
Dziś dla odmiany mnie głowa boli,ale pewnie po sniadanku przejdzie.Mdłości odpuściły chyba na dobre.
Dziś śmigam na plastykę dla maluchów,Kubula sie cieszy ,mam nadzieje ,że mu sie spodoba.:tak:
Tylko będziemy pewnie szli z godzinę:-D,wózkiem,ani sankami,nie za bardzo,na pieszo to "śnieg sie mieli" pod nogami:dry:
 
Rozalka fajnie że jest lepiej i mdłości sobie poszły :tak:

Fajnie,fajnie.Po spacerze(szliśmy 45 minut na te zajęcia po tym śniegu i tyle samo wracaliśmy),nawet głowa przestała boleć.Wstąpilismy też do lumpika i kupiłam sztruksy dla Kubula z Bobem Budowniczym za caaałe 4 zł.:-D,wprawdzie kolana wytarte,ale zrobie z nich rybaczki i będzie rewelacja na wakacje.:-)Kuba naciągnoł mnie tez na plac zabaw z basenem chińskim,no i efekt taki,ze do domu to wracaliśmy jak ślimaki.Zmęczeni,po ciepłej zupce,odpoczywamy.Tzn. Kubaliński ogląda bajke,a ja tu buszuje,he,he.
No i udaje,że nie widze tej góry prania do prasowania:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry