reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Hej.
Po pobraniu krwi:no::confused:,tak mi słabo było jak szłam,że masakra,ale przeżyłam jakoś.
Kuba został z tatusiem,obudził sie jednak jak wyszłam,więc tatuś tez nie pospał.Położyłabym sie teraz,a sie nie da...niestety...
Miłego dzionka babeczki.:-)
 
Witam:-)

oj jak ja nie lubie prasowania:baffled: moje tez na mnie czeka, na bieżąco prasuje, ale czasem cos tam zostaje i wtedy składuje sie dłuuuugo a mi sie nie chce za to zabrać:sorry2:no i koszule męża czekają, musze go zagonic by chociaż kilka wyprasował (koszul nie prasuje ja:no:, tego to już w ogóle nie cierpię, na szczęście mąż nie oponuje:happy2:)

miłego dzionka wszystkim zyczę:-)
 
Witam ;-)

a ja nie prasuję na bieżąco tylko jak potrzebna koszula to dopiero sięgam żelazko ;-):sorry2: za to sterta prania wiecznie jest do poskładania chyba bym nie dała rady prasować od razu to wszystko :no: bo piorę z 2-3 razy teraz co 2 dzień bo nie schnie szybko no i jak jedno schnie to inne czeka na poskładanie a ja udaję że nie widzę :-D;-)


Rozalka pewnie słabo z głodu ? ja zawsze jechałam na 10:00 bo wtedy ludzi nie było i od razu miałam mdłości bo nic nie przełknęłam i przez to :baffled:
 
my żadnych, przez ta męża nogę:dry:, poszłabym na jakąs taneczna imprezkę, no ale w tym roku nie da rady niestety:no: odbijemy sobie za rok;-):-D
pewnie tylko domowe siedzone spotkania z przyjaciółmi nam zostaną - jutro własnie przychodza znajomi do nas wieczorkiem:tak:

Rozalka tak jak mówi Gosia pewnie z głodu tak słabo ci było, ja tak mam zawsze, dlatego z domu bez sniadania ani rusz, a na badania to zawsze jade jak najwczesniej i obowiazkowo kanapka w torebce, żeby zaraz po pobraniu krwi cos zjeść:tak:
 
Hej:happy2:

Ależ tu cisza ostatnio:shocked2:

Rozalko takie uroki badań, ja tak jak i rosmerta brałam coś do jedzenia, żeby po wszystkim móc coś przegryźć, żeby nie paść;-) Dobrze, że Kubuś mógł z tatą w domu zostać, a Ty mogłaś sama wszystko załatwić - my tak komfortowo to nie mieliśmy:sorry2: Na szczęście to już za nami, a Tobie życzę coraz lepszego samopoczucia i apetytu;-):tak:

Gosiu u mnie suszarka do prania to w ciągu ostatnich kilku miesięcy główny element wystroju:-p Jedno zdąży wyschnąć, a już następne wieszam. Choć nie powiem, było kilka dni kiedy udało mi się ją złożyć:-D

Postanowienie na dzisiejszy wieczór... poprasować wszystkie zaległości, żeby mieć spokój... część rzeczy to od świąt czeka na swoją kolej:-p:sorry2:

Patri moje plany na karnawał są tak ubogie, że w ogóle ich nie ma. Prawdę mówiąc to nawet nie mamy znajomych, z którymi moglibyśmy spędzić teraz czas:-( Jesteśmy na razie sami i nawet nie myślę o karnawale, bo i niby z kim. Teściów nie liczę, bo z nimi wiadomo jak jest, na zaproszenie z ich strony nie liczę, więc nie pozostaje mi nic innego jak codzienność, raz bardziej ciekawa raz mniej;-) Chyba że macie jakiś pomysł dla młodych rodziców z dwójką dzieci, to chętnie skorzystam:-):tak:

Coś chciałam napisać, ale zapomniałam już... skleroza:sorry2: Może później mi się przypomni;-)
 
a u nas planów na karnawał nie ma mogę mieć na porodówce jedynie imprezę ;-) dostałam zaproszenie na sobotę na imprezę firmową ale odmówiłam z jednej strony bym poszła ale gdzie z tym brzuchem i bolącym krzyżem się tam kulać będę i jeszcze nie wiem co i jak do soboty :sorry2:

ciśnienie mi coś skoczyło i już się przestraszyłam:sorry2: teraz niby mam na granicy boję się iść leżeć do szpitala bo pewnie od razu by mi porodu nie wywołali :baffled:a nie wyobrażam sobie tygodnia bez Emilki i potem kilku dni po porodzie jeszcze w szpitalu :no: jak już pojadę chce jechać albo od razu rodzić albo na wywołanie w ten sam dzień :sorry2:

Wolfia u mnie złożyłam chyba tylko na święta była a tak wiecznie rozłożona na korytarzu najgorzej jak wózek się pojawi to albo to albo to będzie stać albo pół suszarki rozłożonej i wózek :-D
 
reklama
..
rozalka a Kubuś w ciągu dnia jeszcze ci śpi jak tak to wtedy z nim sie połóż
Już nie śpi,ale w sumie dobrze,bo o 19.00 mam wolne:-)
Witam ;-)

a ja nie prasuję na bieżąco tylko jak potrzebna koszula to dopiero sięgam żelazko ;-):sorry2: za to sterta prania wiecznie jest do poskładania chyba bym nie dała rady prasować od razu to wszystko :no: bo piorę z 2-3 razy teraz co 2 dzień bo nie schnie szybko no i jak jedno schnie to inne czeka na poskładanie a ja udaję że nie widzę :-D;-)


Rozalka pewnie słabo z głodu ? ja zawsze jechałam na 10:00 bo wtedy ludzi nie było i od razu miałam mdłości bo nic nie przełknęłam i przez to :baffled:
U nas podobnie z tym praniem,więc teraz zanosze do suszarni,w końcu mieszkam na parterze i nie mam daleko,a schnie w jeden dzień.
A słabo rzeczywiście z głodu mi było.W kieszeni miałam bułkę i żelki:-D,ale nawet jak zjadłam po pobraniu to troche potrwało zanim doszłam do siebie.U nas pobranie krwi jedynie od 6.30 do 8.00.
A ludzi tyle było jakby za darmo coś rozdawali,a do tego mało miejsc siedzących,a najbardziej zmęczeni to młodzi ,silni mężczyzni.
A do tego okazało sie,że wziełam za mało kasy,bo wcześniej na toxo kosztowało 40,a teraz 64 zł:wściekła/y:,więc cytomegalia za następnym podejściem,bo pewnie też koło 6 dych kosztuje.W przyszłym tygodniu do gina,więc od razu zrobie.To sie wkurzyc mozna ,te badania powinny byc refundowane,ja jakos wysupłam kaskę,ale niektóre dziewczyny nie maja i co,biedne sie nie badaja.
Czesc. A co z karnawałem, macie plany?

No ja nie mam planów,moze w weekend na randkę z mężem wyskoczę,a tak domowe zacisze.:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry