rozalka
Lutówkowo-sierpniowa mama
Cześć:-)
Moja kupka do prasowania też czeka![]()
Moja juz mnie zawołała i idę,bleeeee....

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Cześć:-)
Moja kupka do prasowania też czeka![]()

moje tez na mnie czeka, na bieżąco prasuje, ale czasem cos tam zostaje i wtedy składuje sie dłuuuugo a mi sie nie chce za to zabrać
no i koszule męża czekają, musze go zagonic by chociaż kilka wyprasował (koszul nie prasuje ja
, tego to już w ogóle nie cierpię, na szczęście mąż nie oponuje
)
za to sterta prania wiecznie jest do poskładania chyba bym nie dała rady prasować od razu to wszystko
bo piorę z 2-3 razy teraz co 2 dzień bo nie schnie szybko no i jak jedno schnie to inne czeka na poskładanie a ja udaję że nie widzę
;-)
, poszłabym na jakąs taneczna imprezkę, no ale w tym roku nie da rady niestety
odbijemy sobie za rok;-)




Na szczęście to już za nami, a Tobie życzę coraz lepszego samopoczucia i apetytu;-)
Jedno zdąży wyschnąć, a już następne wieszam. Choć nie powiem, było kilka dni kiedy udało mi się ją złożyć



Może później mi się przypomni;-)
teraz niby mam na granicy boję się iść leżeć do szpitala bo pewnie od razu by mi porodu nie wywołali
a nie wyobrażam sobie tygodnia bez Emilki i potem kilku dni po porodzie jeszcze w szpitalu
jak już pojadę chce jechać albo od razu rodzić albo na wywołanie w ten sam dzień 

Już nie śpi,ale w sumie dobrze,bo o 19.00 mam wolne:-)..
rozalka a Kubuś w ciągu dnia jeszcze ci śpi jak tak to wtedy z nim sie połóż
U nas podobnie z tym praniem,więc teraz zanosze do suszarni,w końcu mieszkam na parterze i nie mam daleko,a schnie w jeden dzień.Witam ;-)
a ja nie prasuję na bieżąco tylko jak potrzebna koszula to dopiero sięgam żelazko ;-)za to sterta prania wiecznie jest do poskładania chyba bym nie dała rady prasować od razu to wszystko
bo piorę z 2-3 razy teraz co 2 dzień bo nie schnie szybko no i jak jedno schnie to inne czeka na poskładanie a ja udaję że nie widzę
;-)
Rozalka pewnie słabo z głodu ? ja zawsze jechałam na 10:00 bo wtedy ludzi nie było i od razu miałam mdłości bo nic nie przełknęłam i przez to![]()
,ale nawet jak zjadłam po pobraniu to troche potrwało zanim doszłam do siebie.U nas pobranie krwi jedynie od 6.30 do 8.00.
,więc cytomegalia za następnym podejściem,bo pewnie też koło 6 dych kosztuje.W przyszłym tygodniu do gina,więc od razu zrobie.To sie wkurzyc mozna ,te badania powinny byc refundowane,ja jakos wysupłam kaskę,ale niektóre dziewczyny nie maja i co,biedne sie nie badaja.Czesc. A co z karnawałem, macie plany?
