mysia23
mama dwójeczki
Hej dziewczynki...
No Gosiu, co jest? ja tak czekam na tą Twoja dzidzię??
Oj Matylda nie zazdroszczę....jeszcze trochę i będzie lepiej..
Ja siedzę w końcu cały dzień w domku z Filipem, bo ostatni tydzień to on taki o macoszemu traktowany był...wiecznie gdzieś, az mi go szkoda...no tyle, ze wieczorkiem na bal, wiec znowu do mamy go wyślemy..
Niby weekend a taka jakaś zmęczona jestem, eah..
życzę udanego dnia babeczki!!!
No Gosiu, co jest? ja tak czekam na tą Twoja dzidzię??
Oj Matylda nie zazdroszczę....jeszcze trochę i będzie lepiej..
Ja siedzę w końcu cały dzień w domku z Filipem, bo ostatni tydzień to on taki o macoszemu traktowany był...wiecznie gdzieś, az mi go szkoda...no tyle, ze wieczorkiem na bal, wiec znowu do mamy go wyślemy..
Niby weekend a taka jakaś zmęczona jestem, eah..
życzę udanego dnia babeczki!!!





pojechała wg. planu w środę na 7 do szpitala z walizą przyjeli ją na oddział i ok 10 dali jaśka i powiedziali że teraz to tylko pobiorą wycinek do badania zrobili łyżeczkowanie i ok 16 tego samego dnia wypisali do domu. rano przyjeli 7 kobiet i 6 o 16 poszło do domu bo jedna miałą pobrany wycinek wcześniej. A no i na wypisie napisali że za 2 tyg ma przyjśc po wynik i tego samego dnia ma się zgłosić do izby przyjęć na wyznaczenie daty operacji która odbędzie się w ciągy 2 tyg.
oj, jak sobie przypomne moją studniówkę;-)
