reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Witam:-):-)

Irtasiu, sukienka wyglada przeslicznie.
Wolfia, powodzenia dla Ciebie na kursie prawka. A my juz w zasadzie odnalezlismy sie w Pl. Przemek zaczal prace, tylko przez kilka tygodni w domu bedzie jedynie weekendami. Szkoda. A ja chyba wybiore sie na jakas podyplomowke, jak znajde w poblizu cos ciekawego. No i musze sie zaktywizowac zawodowo.

W sparwie tortow urodzinowych- w tym roku zamierzam tez sama zrobic. Juz zamowilam oplatkowe ozdoby - Swinka Pepa i Puchatek, bo torty beda dwa.


Udanej niedzieli wszystkim.
 
reklama
Karolina, fajnie, że już się zaaklimatyzowaliście :tak:

Ja dziś delektuję się ostatnim dniem wolności - jutro po tygodniowym urlopie wracam do pracy. Jak ja wstanę o 6tej to nie wiem, bo przez ostatnie dni siedziałam do nocy i spałam do 9tej.
 
Witam poweekendowo:-)

Agusia powodzonka na kursie:tak::-) fajna promocja ci sie trafiła:tak:

Kasiad spokojnego powrotu do szarej rzeczywistosci;-) wiem, jak to cięzko się przestawić po urlopie znowu na prace i ranne wstawanie:dry:

Irtasia sukienka cudna:tak::tak::-) ale żes wyszukała oferte, no no:-D fajnie:-)

My bylismy u dziadka, w porownaniuz wynikami badań to w jest w wyśmienitej formie:tak: podejrzewają niewydolnośc nerek i trzustki spowodowane po prostu "zuzyciem materiału"... czyli po rpostu starość, taka kolej rzeczy. Dziadek dostaje leki i we wtorek go wypisują:tak::-)pewnie enzymy trzustki będzie musiał ciagle zazywać. No ale stan ogólnie ok, jak na ten wiek:-) zawiniła tak naprawdę ciotka, (siostar mojej tesciówki) która tak przedstawiła sytuacje i stan dziadka, jakby juz bym umierający, wszyscy zdenerwowoani, bo mysleliśmy zę jedziemy się z dziadkiem juz zegnać....:-(tesciowie wracali w połowie urlopu z gór na wariackich papierach,a okazuje sie, ze zupełnie niepotrzebne takie nerwy:dry:, bo dziadek w sumie ok:tak: ech.... najwazniejsze, ze tak wyszło a nie inaczej

a co do torta to ja robię okrągły biszkopt (ale taki co Hubek bedzie mógł zjeść) przełozony malinowym dżemem własnej produkcji, a na wietrzch waniliowy krem budyniowy z mleka ryzowego, a do dekoracji ozdoba z myszką miki z opłatka (własnie czekam aż przyślą) i jakies tam listki cukrowe, zobaczymy jak mi wyjdzie:-pnajwazniejsz ei tak ,że HUbek będzie mógł zjeść nareszcie swojego torta:-)

miłego dnia wszystkim:tak::-)
 
Rosmerta cieszę sie ze z dziadkiem lepiej:tak:
Powodzenia z tortem na pewno bedzie pyszny:-)

Kasia powodzenia w pracy:tak:Moj były szef mawiał ,ze pierwszy dzień w pracy po urlopie słuzy temu , zeby zapomniec, ze sie na nim było.;-) Oby Twoi przełozeni wykazywali wiecej zrozumienia:tak:
 
Helol:-):-)

Kasiu, i jak powrot do rzeczywistosci? Mam nadzieje, ze poranek mialas ''lagodny''.

A przy okazji - wlasnie w TVN mowili ze dzis jest statystycznie najgorszy dzien w roku:blink:

Rosmerta, to dobrze ze sytuacja okazala sie lagodniejsza niz w rzeczywistosci.
 
no nawet nie wiedziałam że dziś jakiś pechowy dzień oby ten pech do mnie nie doszedł.
na jutro zaprosiłma Szymkowi towarzystwo dzieciaki będą robiły ciasteczka i je dekorowały.mam nadzieję że doprowadzę chałupę do ładu.
 
kurcze mechanik mi powiedział ze 3 tysiaki wyjdzie za naprawe tyłu samochodu , mam nadzieje ze gośc ktory we mnie wjechał zapłaci to z ubezpieczenia. Auto ktore miało isc do sprzedania za miesiąc:dry:

tyle dobrze ze zosiakowi sie nic nie stalo
 
ale przygoda współczuję no najważniejsze że Zosia ok i tu pojawia się jak fotelik dla dziecka jest potrzebny- bo pewnie gdyby siedziałą luzem byłoby inaczej.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry