styna,poziomka, adeczka - trzymam za was wszystkie kciuki!
JA z samego rana byłam na powtórkowym ktg i wyszło bardzo ładnie, jak to powiedział położnik książkowe. Mały cały czas fikał podczas badania. W poniedziałek powiedziały, że mam przyjść to zrobią mi jeszcze raz. Ja w sumie to mam dobrze, bo jak już pisałam moja mama pracowała w tym szpitalu jako położna przez 25 lat, więc wszystkich tam zna. I jak przychodzimy to bez żadnych problemów mam zawsze wszystko robione no i na personel w związku z powyższym złego słowa nie mogę powiedzieć. Każda się cieszy że tym razem wszystko jest ok i same już nie mogą się doczekać kiedy urodzę.
Jedna z położnych ma swoją szkołę rodzenia i zaprosiła mnie na poniedziałek na 17 na spotkanie bo będą akurat zajęcia z maleństwami z nauki masażu. Więc pójdę zobaczyć.
Tak w ogóle to bardzo dziękuje jeszcze raz za miłe komentarze odnośnie mojej nowej fryzurki. Ja też miałam dylemat czy się pofarbować ale stwierdział, że wiele kobiet się farbuje, a z resztą po porodzie nie będę miała na to czasu. Wczoraj mi zeszło 5 godzin u tego fryzjera z dojazdem bo ja jeżdżę poza Bydgoszcz do mojej fryzjerki. Mój jak mu powiedziałam, że się pofarbowałam, to tak mnie ochrzanił, że to zaszkodzi małemu, a ja mu mówię że są teraz bezpieczne farby i tak mi nakładała z resztą farbę, że nie dotykała wcale skóry. Ale i tak był zły.