selsera, no bez kitu, urodzilysmy i trzymamy to w tajemnicy... tez juz mnie dobijaja te pytania !!!!!!!!!
melia, powodzenia trzymam kciuki zeby poszlo szybko!!
A ja dzis wysprzatałam cale mieszkanie, no dobra, razem z M. wysprzatalismy. Umyłam cala kuchnie, lazienke lacznie z kafelkami, kurze, lustra, a M. przelecial odkurzaczem i mopem podlogi. Zrobilam obiad i muffinki z bananem i czekoladą upieklam bo mi sie slodkiego zachcialo.. Skurcze mialam jakies tam w trakcie sprzatania, tak co 10min slabe , ale jak teraz usiadłam to przeszlo.. Zaraz idziemy na spacer, chce już ją pogonic, bo dni leca juz 2 dni po terminie, a w szpitalu najwczesniej chca mnie widziec dopiero po 10dniach (jakby sie nic nie dzialo) a jak dla mnie to troche dlugo, zwariuje chyba do tego czasuu