reklama

Maj 2011

Aina współczuję, trzymaj się kochana,
Basiekk zazdroszczę tej kosmetyczki, kiedyż to ja byłam ostatnio:eek:

Wczoraj grad i deszcz nas ominął, a dziś załapaliśmy się na to i na to. Na szczęście byliśmy w wózku a nie w chuście. Ale zmarzłam i trochę zmokłam, dobrze że Mały zabezpieczony.
 
reklama
Aina współczuje ci bardzo.

My juz po rehabilitacji ogolnie to bedziemy tam chodzi pewnie jeszcze dlugi dlugi czas do tego tylko sie wkurzylam bo oczywiscie w autobusie wszyscy ludzie wzrok odwracaja jak widza kobiete z wozkiem a jak kogos poprosisz o pomoc to tego kolano boli ta reka boze co za ludzie wrr
 
madzik - ale masz fajnie... U nas dalej wielka niewiadoma w sprawie opieki nad młodym
Aina - składamy nasze kondolencje i ślemy uściski wsparcia
Persefona - &&&& powodzenia na wszystkich gruntach :)

A u nas nic nowego.
Kota psota wyszła wczoraj pierwszy raz samodzielnie na dwór. Decyzja o wyjściu zajęła jej jakieś 2 godziny. Tak sobie siedziała w otwartych drzwiach balkonowych i rozmyślała. Bałam się, że jak już wypryśnie to nie wróci. Zjawiła się w domu po kolejnych 2 godzinkach i całe popołudnie przespała. Dziś już szybko wyskoczyła na zewnątrz - jak tylko otworzyłam drzwi. Równie szybko wróciła - coś ją wystraszyło bo nie minęło dziesięć minut a już dobijała się do okna.
 
aina tulimy Cię mocno....

lepi nie wiem kiedy Ty nadrobisz to co produkują dziewczyny,ja już nie wyrabiam,a jeszcze nie jeżdzę w pełni do pracy.No i decyzja podjęta, nie wracam na cały etat, będzie pół , za to będę dodatkowo się szkolić:-p
oczywiście trzymam kciukasy&&&&&&&&
no właśnie, jak niania?
moja powróciła z zaświatów, od wtorku nas nawiedza, oby jak najdłużej.
Małż sobie wymyślił romantyczną sobotę, chce sprzedać juniora nani na wieczór i część nocy i zabrać mnie "na miasto" odchamić się nieco. A ja nie wiem:-D no dobra, w sumie , to mogę z nim wyjść :-Djak bardzo chce.

młoda koty są mega śmiechowe- zawsze się śmieje z kocurów, ale obcych.Swojego to nie bardzo, za duża indywidualność;-)
 
Witam
Ainka tule mocno...
Ale naskrobalyscie i kto to nadrobi???? u mnie teraz od groma nauki na tym kursie i jeszcze maly marudny bo zabek juz prawie na wierzchu i drugi juz tez sie powoli przebija.
Jeszcze czasem trzeba jakis obiad ugotowac, posprzatac... a z M widze sie godzine dziennie.. chyba mam jesiennego dola, lece nadrobic reszte i nos w ksiazke...
Papa...
 
reklama
Nie było mnie pół dnia a tu takie przykre wieści. Aina trzymaj się kochana, wyrazy współczucia.

A ja muszę jednak iść do doktora od głowy. Puściłam Pauli wodę do kąpieli... pół godziny temu !!! :szok::szok::szok: Dobrze, że wanna pojemna a stropy wytrzymałe...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry