reklama

Maj 2011

cześć laseczki,
to i ja wypiję z Wami kawkę Zobacz załącznik 511768

basiekk, maja ja jak poczytam bb to zwyczajnie odpoczywam od innych spraw..
co do cycania i pobudek w nocy to współczuję.U nas dało się go przestawić na cycanie tylko wieczorem i rano, ale nie był jeszcze wtedy zbyt świadomy i chyba to był ten moment.Trzymam za Was kciuki, pamiętam pierwszą noc w pełni przespaną, rano był szał jak po 3 red bullach!
 
Ostatnia edycja:
reklama
No to ja sie witam duuuza kawa,,, bo inaczej nie dam rady :-)

images.jpg
 
Ostatnia edycja:
Witam się i ja :)

U nas na szczęście odstawienie cyca poszło gładko. MOże dlatego, że co jakiś czas wycofywałam po jednym karmieniu i zastępowałam butelką lub innym posiłkiem. Nocne karmienie (gdy zostało jedno) nadzwyczaj łatwo i szybko wycofaliśmy - wystarczyły 2 nocki - mała dostała wodę, jednej nocy sporo wypiła, drugiej nie chciała, trzeciej się nie obudziła. Od tamtej pory na nocne pobudki był smoczek. A ostatnie cycanie - wieczorne po kąpieli - zakończyłam, bo mała wydawała się niezbyt zainteresowana. Łatwo nam poszło.

basiek - fajnie z tym urlopem. ja sobie podaruję, bo mam jeszcze tylko kilka dni, a chcę coś na święta mieć no i czasem awaryjnie, jak niania nie może przyjść.

Dla mnie bb też było skarbnicą wiedzy i doświadczeń, bo wiedza książkowa to jedno, a doświadczenia mam - drugie. No i Wasze zrozumienie w trudnych chwilach... pamiętam jak mnie po porodzie po obserwacji zawieźli na salę - tylko myślałam o smsie do Jolki, żeby dała Wam znać hehe. A jak przeżywałyśmy każdy poród....
 
persefona ja Cię zdenerwowałam Tym że tak napisałam :szok: to przepraszam ! nie chciałam Cię zdenerwować.. ja to raczej żartem napisałam
:zawstydzona/y: a tematu z przepisami nie pogrubiło wcześniej .. nie wiem czemu i nie widziałam :/
styna może to i racja bo ja na 2 dziewczyny wymiotowałam non stop..
basia to może mów że cycuś boli skor wie co znaczy ze boli... ;-)
a ja własnie z obiema robiłam jak lepi.. po jednym cycu zastępowała posiłkiem lub piciem zwykłym , i tak zostało na koniec nocne cycanie i tu już poszło z łatwością :-)

basiek maja
to słodkie co piszecie o pierwszych dniach waszego macierzyństwa :-)
 
Witam się,
u Krzysia z noskiem już lepiej, ładnie się goi. Jest jeszcze siny, pani dr mówiła, że tak może być do 2 tyg. Jakoś musimy przeczekać ten czas, że Krzyś wygląda jakby rodziciele go lali.
Styna u mnie ta ciąża przebiega zupełnie inaczej niż poprzednia. Może faktycznie się sprawdzi, że dziewczynka. Zdrówka życzę!
Jaipur zapraszamy do nas na demolkę w przyszłym tyg. ;-) Wierzę, że po szczepieniu szybko dojdzie do siebie i będzie mógł imprezować :tak:
 
Witam. Jejku ciąża mi na mózg padła i do pracy zapomniałam iść. O 8 mi zadzwonili czy przyjdę bo jestem na grafiku. Więc biegiem sie zebrałam i poleciałam. Teraz idę spać bo jestem śpiąca jak diabli.
 
Witam się porannie:)
nie było mnie trochę a tu takie rewelacyjne wiadomości STYNA wielkie gratulacje, bardzo się cieszę.
Ypra biedny Krzyś, oby szybciutko nosek się zagoił.
Futrzaczku szerokiej drogi!
Bubbles to widzę, że jest Nas trzy:) J też się zastanawima stale dlaczego cycowe dzieciaczki tak często się budzą w nocy. My też zamierzamy do 2 lat karmić.

A co u Nas to w sumie nic ciekawego, oprócz nowych manadtów z fotoradarów ah, jak ja ich nie lubię! Oliwierek ok, babcia stale powtarza, że jet bardzo grzeczny. Jedynie mamy problem bo nie chce zakładać rękawiczek na spacerku, a rączki ma wtedy lodowate. Poradźcie coś!
Miłego dzionka!
 
reklama
Styna:-D
Poziomki, udanego poszukiwania mieszkania!
Futrzaczku, powodzenia i szerokiej drogi!
Maja, Basiek, Lepi, łączę się z Wam, bo ja też zupełnie zielona byłam na samym początku, a teraz jak z perspektywy czasu patrzę, to jakoś całkiem nieźle to wszystko poszło. Zawsze mówiłam, że to forum jest skarbnicą wiedzy:)
Ypra, oby Krzysiowi wszystko się szybko i pięknie zagoiło &&&

U nas nudy, spadam poczytać co na innych wątkach i biorę się za robotę.

Edit: Alex, w tym samym czasie pisałyśmy:) Mówię Ci, zablokują nam kiedyś dostęp do bb:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry