reklama

Maj 2011

Czadowo Madzik:-D, u nas też seksik był zacny:-D:-D:zawstydzona/y:

Majeczko cudowną Pola ma czapu <jak to mówi Marti:-D>, fajowska :) A czemu humorku niet?? Czyżby małż nie przyjechał? Mam nadzieję, ze jednak przyjedzie tak jak to było planowane, trzymam kciuki.

Witam się kochane:tak:
Ja w robocie, jednak nie udało się dzisiaj wziąć wolnego. Trudno się mówi, pocieszam się, że dzisiaj szybko zleci, a jutro znów wolne. My mamy tylko dwa cmentarze do odwiedzenia, wczoraj byliśmy na jednym, dzisiaj po pracy bierzemy małą i jedziemy na drugi, dzisiaj fajne ciepełko, a wczoraj zimnica, wiatrzysko i deszcz.
Mam w pracy szarlotkę , chcecie?? Muszę sobie uprzyjemnić dzisiejszy dzień:-)
 
reklama
Witajcie kobietki,

My wczoraj dzionek spędziliśmy w Gnieźnie (moje rodzinne miasto). Z Zochną odwiedziliśmy jeden cmentarz, na drugi M pojechał sam, bo lało a my spotkałyśmy się z rodzinką - ogólnie udany dzień.

U nas o dziwo nie ma problemu z zakładaniem rękawiczek, nawet wczoraj Zośka marudziła, żeby jej założyć, bo jej przeszkadzały takie "dyndające" przy rękawach.

styna - dobra z Ciebie pracownica, że planujesz do maja zasuwać w pracy. Ja tak sobie myślę, że drugi raz nie będę siedzieć maksymalnie długo w pracy, w zależności od samopoczucia - i tak powiem, żeby zastępstwo załatwili, bo nie chcę tak szybko wracać (rok w domu z dzieckiem wg mnie to ideał) - może wyżyjemy, może wprowadzą roczny macierzyński...

madzik - to teraz dbaj o siebie, wzmocnij sobie czymś odporność.

basiek - i co, udało się dostać urlop??

Maja - jak zwykle Pola wygląda uroczo :)

Edit - Basiek - doczytałam. Ja proszę o kawałeczek ;)
 
Witam ja wciaz w lozku leze i nie chce mi sie wstawac.
Basiek ja poprosze szarlotke:)
Lepi u nas nie ma L4 na ciaze wiec wyjscia nie mam, a od maja moge wziasc nowy urlop. Jakbym sie zle czula to moge na zwykle L4 isc ale to nie dluzej niz 2 miesiace po tym czasie obcinaja mi place o polowe na okres chorobowego i dwa miesiace po.
 
Hop hop od prawie 12 godzin nikogo tu nie ma:szok: Mamy nową dolną czwórkę ale ta nas dzisiaj umęczyła biedaczka praktycznie nic nie jadła cały dzień.
 
Ostatnia edycja:
cześć laseczki,
my nie jeździmy na groby na 1, tylko w inne dni.Jakoś nie przepadam za tłumami i napadającymi ciotkami, lansującymi się w nowych płaszczykach z grającymi zniczami:-p.Ale klimat fajny, jak się przejeżdza nocą obok cmentarza.Po drodze od dziadków się zatrzymaliśmy, zapaliłam światełka na zapomnianym grobie i pojechaliśmy do domu.Tyle z tego.
A święta duchów, czy też halloween to już kompletnie nie czuję.
Za to ostatnio wieczorem czuję i to bardzo chęć na grzańca.Jest to jeden w powodów dla których może być zima/jesień.
Jak ktoś głodny ciacha to mogę zaprosić na sernik ze śliwkami w czekoladzie:-)
 
O losie, jak tu pusto:szok:
Ja mogę zaproponować pierogi z wołowiną:-p
Piorę trzecią pralkę, małża nie ma, jak wróci to może skoczymy gdzieś młodemu buty zimowe w końcu kupić.
Miłego weekendu wszystkim.
 
maja moje dziewczyny ciągle w domu chodza w czakach haha
wyciągaja z szafki w korytarzu i się przebierają w czapki opaski :-p
ogólnie to lubia czapeczki :-)
ypra to bardzo ładnie z waszej strony ! ja w pl jak chodziłam na groby to też zawsze miałam w zapasie kilka zniczy na pusty górb i po drodze w alejkach zapalałam :tak: teraz niestety nie mamy jak odwiedzać grobów ale w pl jak jesteśmy to staramy się iść i zapalć znicze ...
styna czyli niew chodziliście na halloween z Nadią my byliśmy .. dziewczynki zebrały fuuul słodyczy :-) na szczęscie nie padało w ten dzień ...
poszliśmy tylko na 3 osiedla żbey za duzo ich nie męczyć :-) a i tak miały dużo bo cały taki plecak wyszedł bo im z wiadereczek do plecaka przesypywalismy :-p
styna a macie Health&safety benefit? ja to miałam w ciąży , a moja koleżanka miała Illnes benefit bo miała problem z kręgosłupem
jaipur Ty sernik ze śliwkami a ja znów miałam skubańca z wisniami :-p

ale wczoraj miałam gosci 2 kumpli na karty i malibu wpadło no i graliśmy i ja zjadłam 1 kawałek a resztę oni z moim D:szok: zostały z całej blachy 4 kawałeczki ! :-p
 
Vi nie nie mamy takiego benefitu. Mamy jakis benefit chorobowy ale wtedy trzeba zrezygnowac z pracy no i automatycznie stracilabym prawo do szpitalnego macierzynskiego a to mi sie nie oplaca. No a na hallowen nie chodzilismy w sumie bo padalo a ja teraz nie chce nic podlapac. Nie ma nic gorszego niz choroba w ciazy.

Mdlosci jakies mnie teraz pod wieczor zlapaly:confused: a za godzine do pracy ide.
 
reklama
Witamsię sobotnio :) Dawno tutaj nie zaglądałam z braku czasu...Mój łobuz nie daje mi chwili wytchnienia :) Do tego jeszcze studia, więc cierpię na brak czasu. U mnie trochę zmian. Wyprowadziłam się od teściów, mieszkam z babcią. Na początku października zmarł mi dziadek :-( Nie chcę babci zostawić samej bo majuż 85 lat. Mąż powiedział, że on swojej mamy nie zostawi, więc mieszkamy osobno:angry: Ciężko mi. Smutek i bezsilność mieszają się ze złością...Kubuś rośnie jak na drożdzach, ostatnio na szczepieniu pielęgniarki się dziwiły jaki on duży :-D I tak leci powolutku...Miłego wieczorku majóweczki, muszę Was podczytać troszkę...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry