Witam się! U nas nadal za oknem ble
Jestem w długich kozakach i nie wzięłam baletek na zmianę i chyba zagotuję się

. Ale nic tam.
Madzik kochana, widzisz wkurzające to bo Ty sama czekasz, aż synu wyzdrowieje i nie wysyłasz do żłoba, a nieodpowiedzialne mamuśki puszczają chore dzieci do żłóbka. Zdrówka dla Juleczka. Z tymi obiadkami to mnie nie zawstydzaj kochana. My z reguły też jemy to samo co Marti, jak zrobię takie pulpeciki co Maja podała przepis to my też zjemy spokojnie. Czy gołąbki czy roladki ze szpinakiem jak robiłam wczoraj, my jedliśmy na kolację <bo mąż wraca z pracy po 18>, a Martynka ma na dzisiaj na obiad + obrałam ziemniaczki i kazałam babci tylko ugotować. Choć małż wczoraj zrzędził, ze on nie lubi szpinaku, a roladki jadł aby mu się uszy trzęsły

.. Po prostu odkąd jest mała z nami nauczyłam się trochę zdrowiej gotować, nie używam kostek rosołowych ani przypraw typu vegeta, jak to robiłam kiedyś. Ale już dosalam małej troszkę potrawy, żeby nie były zupełnie bez smaku. Mój mąż nadal jest fanem vegety, ale sobie posypuje na swoim talerzu już. Nie mam siły z tym walczyć, ale powiedziałam mu, że jak chcesz wąchać kwiatki od spodu to syp sobie tej vegety

A teraz laski co potrzebuję pomysłu na jutro na obiad. Co Wy gotujecie? :-)
Maja jak tam było;-)i jak Polcia zareagowała na tatusia?
Stynka współczuję Wam tej ospy, myślałam wczoraj o Was, jak zobaczyłam u Marti krostki na pupie i na udach, ale mała ich nie drapie nic a nic, ani żadnych innych objawów też brak. Podejrzewam, ze po czekoladzie, moja mama dała jej dwie tabliczki małe

. Sprzeciwiałam się, ale moja mama rzuciła teksem znienawidzonym przeze mnie"Ja Wam dawałam i nic Wam nie jest"
Joluś buziaki na poprawę humorku dla Igusia:-)