Ja jak zwykle pierwsza
Joluś, u nas też od poniedziałku ciągle coś siąpi z nieba, wczoraj przed południem było w miarę, ale po południu znowu kicha. Dziś to samo...
Styna, domyślam się, że szkolenie baaardzo interesujące;-)
Ypra, my też będziemy na ospę szczepić. Chyba pod koniec roku się zapiszę, planuję wtedy urlop w pracy i mam nadzieję, że Julek będzie w tym czasie zdrowy.
Futrzaczku, trzymam kciuki, żeby Filiś nic nie złapał.
Nie chciałabym zapeszać, ale wydaje mi się, że wczoraj z katarem trochę lepiej było. Mam nadzieję, że może dzięki tym wszystkim syropom, tym razem tylko na katarze się skończy. Dziś w żłobku buła Julka ulubiona ciocia, więc poszedł bez mrugnięcia okiem
