reklama

Maj 2011

Dzień doberek :-)

Ale mam nerwa na M :wściekła/y: Umówiliśmy się, że na ten weekend jedziemy do moich rodziców, a on się w środę wieczorem umówił ze znajomymi, że do nich wpadniemy bo to są ostatki. I się uparł i nie chce jechać ze mną do rodziców. Już nie wiem co mam robić i chyba sama pojadę, bo już w poniedziałek mówiłam moim rodzicom, że przyjedziemy do nich. I najlepsze, że w poniedziałek mówiłam M, że dzwoniłam do rodziców i że będą czekać, a on w środę, że nie wiedział, że są ostatki i że on chce do znajomych. Ręce mi opadają.
 
reklama
Cześć moje kochane:) gdzieś mi wiosna uciekła:( szaro buro za oknem :/

Styna skąd ja to znam ostatnio przez tydzień o 20tej byłam padnięta i szybko się kładłam,a już dwie noce spać nie mogę :(

Melia no to masz problem. Nie wiem co Ci poradzić. Ja znając siebie nie odpuściłabym i nawet sama pojechała.

Dzisiaj trochę mnie nie będzie bo jadę w odwiedziny do koleżanki i do maluszka :) będę się nastrajać na poród i macierzyństwo :-D
 
No tak i kilka dla mnie jeszcze musi zostać :-p:-p Rozumiem że drożdże w proszku się sprawdziły

:tak:nom sprawdziły sie bez 2 zdań:-D
ale się na noc objadłam pycha pączusiami , popiłam colą i tak mi się dobrze spało , że jak dzisiaj wstałam to aż sie dobrze czuję:-D

no poza tym że strasznie rwały mnie łydki w nocy ale to nie od pączków :-D tylko od biegania za córką w dzień:-p

ale widze że Wy jakie połamane po tym tłyustym czwartku;-)
 
ja wczoraj przesadziłam ;/ 4 pączki, 3 kostki czekolady, 4 ciasteczka kokosowe, kawałek ciasta z truskawkami, zagryzione sałatką z kurczakiem i popite sokiem pomarańczowym ... po obudzeniu czuję się jakbym sama stała się pączkiem. ale od rana jogurcik z bananem więc perspektywy na niskokaloryczne dania dziesiejszego dnia sa dobre :D problem tylko w tym, że mama troche poszalała z ilością smakołyków i po wczorajszym obrzarstwie całej rodziny, zostało nam jeszcze 10 pączków... no a zmarnowac się przecież nie mogą ;))))) jak coś to zapraszam ;))
 
a ja opierniczylam wczoraj lasagne z pieczywkiem i maselkiem czosnkowym, popilam to prawie litrem wody truskawkowej i calej nocy nie spalam, palilo mnie i suszylo jednoczesnie, drugi litr to wypilam chyba w nocy. a teraz czuje sie jakbym miala kaca tak mnie suszy, juz nie tkne tego cholerstwa nigdy, bo cos czuje, ze toalete to bede dzis odwiedzac czesciej niz kuchnie...
 
Hmm, witajcie!
A ja dziś świetnie się czuję:-D
i nawet pączka bym zjadła, więc Bra, możesz podrzucić jednego (no może 2;-))

muszę się wyszykować i iść po zakupy. Mam też dobre postanowienie na dziś: wyprasować wyprane ubranka małej, bo leżą w szafce już od tygodnia... wczoraj się za to wzięłam, ale na raz to stanowczo za dużo... zwłaszcza jak się nie przepada za prasowaniem...

U mnie mroźnie, ale piękna, słoneczna pogoda:-)
mogłabym pospacerować, ale nie chce mi się grubo ubierać:baffled:... mogłoby być cieplej...bo jak mam zakładać rajstopy, to jestem chora...a w sklepie później chucham i dmucham, bo mi za gorąco....
Dobrego dnia Wszystkim!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry