reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

Mamuśki wracają do pracy

reklama
No to ja wiem akurat Agusia :tak: Ale czemu pracować kilka dni po porodzie (w połogu) jak ma się macierzyński? :szok:
 
Do tej pory myślałam, że najkrócej na "macierzyńskim" będzie moja kuzynka, która ma jutro chyba rodzić (wywoływany), prowadzi własny salon kosmetyczny, a że zalezy jej żeby klientek nie stracić, to wraca po 6 tygodniach :sorry2:
 
Co do pracy......coraz bardziej brakuje mi Julaska:-(wczoraj nie widzialam jej 11 godzin:dry:nawet ona jak mnie wkoncu zobaczyla to az zaczela plakac i sie tak mocno przytulila do mnie:-(.....calz czas pilnowala abym tylko nigdzie nie poszla...
no coz ale jakos dajemy rade...
 
Nuśka będzie dobrze, zobaczysz:tak:
To pierwsze dni rozstania na tak długo dla Ciebie i Julaska, ale w końcu Julasek przywyknie.. i Ty też będziesz musiała.
Na początku mi też było trudno, czasem nie widziałam Małgosi po 10-11 godzin i do tego jeszcze świadomośc, że zajmuje się nią obca osoba.
Ale teraz jest już zdecydowanie lepiej:tak:
 
napewno mala sie oswoi z nowa sytuacja i napewno latwiej zniesie przedszkole
Szymek teraz jest non stop ze mna i wiem ze przedszkole bedzie go bolalo to rozstanei ze mna ale damy rade- bo chce aby poszedl i mial kontakt z innymi dziecmi a ja wtedy wroce do pracy

a co do pracy to tez uwazam ze jesli ktos chce niech pracuje a ja dziekuje Bogu ze nie musze ale gdybym musiala to co bym zacisnela zebole i bym poszla bo co zrobic.

ale jak jeszcze malego nie bylo to mowilam ze ja to po 3 miesiacach wracam do pracy i koniec do mojego biura i najwyzej malemu zrobie w roku kojec niech sie tam bawi a karmic mialam przestac po 6 miesiacach i co zadne plany nie wyszly
zazekala sie zaba blota a sama w nie wlazla :-D
 
Hehe jak też się zarzekałam, że wracam do pracy najpóźniej po 3 miesiącach od porodu:-p
Miałam takie plany zawodowe, że hoho, jeszcze z brzuszkiem obraniłam egzamin na uprawnienia zawodowe i już planowałam obronę za rok następnych uprawnień:-p
I co? Po porodzie szybko zmieniłam plany i wcale mi się nie śpieszyło do pracy:tak: Małgosia stała się najważniejsza, zmieniliśmy mieszkanie. Prace remontowe, opieka nad Gosią zaabsorbowały mnie tak, że nawet nie zauważyłam, kiedy skończył się urlop macierzyński:tak:
Potem druga ciąża i L4... ale to zupełnie inna sprawa.
W każdym razie, jak powiedziała Aga - każdy jest inny i ma inne potrzeby. I punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia:tak:
 
reklama
Do góry