Jaka tu dzisiaj cisza.

Myślałam, że po całym dniu nie nadrobię z czytaniem

Chyba większość zajęta grobami itp.
My dzisiaj z mężem też jak wyjechaliśmy o 11, tak wróciliśmy po 20 do domu.
Udało się za to załatwić kilka spraw. Po małych perypetiach i wahaniach zamówiliśmy drzwi wewnętrzne do domku w końcu. Okazało się, że firma którą wybraliśmy ma trochę inną wymiarów kę niż nasze otwory i musimy troszkę dopłacić

. I tak z rabatu, z którego się cieszyłam wyszliśmy koniec końcem bez

Czeka się niestety na nie 8 tygodni więc dopiero po nowym roku pewnie zamontują - masakra.
Tak czy siak powoli do przodu. Pod koniec listopada mają być garderoby zamontowane, później drzwi. W grudniu urządzimy też pokój Marysi.

Rano daliśmy też ogłoszenie o wynajmie mieszkania i udało się wynająć już wieczorem

W ogóle to jakaś widzę fala migracyjna z Ukrainy. Na 5 par z, którymi się umawialiśmy dzisiaj na oglądanie 4 z Ukrainy i jednej właśnie z nich udało się wynająć.
Byliśmy też w ikei i jak zwykle po zapłaceniu rachunku dochodzę do wniosku, że nie powinni mnie tam wpuszczać. Pojechałam po kilka ręczników a skończyło się na prawie 6 stówach

Przysięgam, że w tym miesiącu już tam nie pojadę

(dobrze, że jutro już 1

)
Dziwne to wszystko. Nie wiem gdzie mi te kilogramy idą. Niby za dużo się nie zmieniłam. Urosły trochę pupa, piersi i mam mały brzuszek ( ludzie mi nie wierzą że w ciąży jestem a co dopiero, że w 6 miesiącu) a na wadze taka różnica że idzie się pochlastać. No nic, staram się jeść same zdrowe rzeczy i zrezygnowałam całkiem z pieczywa - może to trochę spowolni puchnięcie.