reklama

marcóweczki w kuchni :)

Ajako - ja zawsze stosuję przepis: 1 szkl. mleka, 1 szkl. wody (zwykłej), łyżeczka soli, dwa jajka - mąkę dosypuję "na oko". Zawsze stosuję te same proporcje mleka, wody, soli i jajek. Moja mama dodaje mniej jajek i soli, ale moje są smaczniejsze.
 
reklama
Ja robie jeszcze tak, że jak układam na płaskim talerzu stos, kończe smażyć, przykładam dnem głębokiego talerza i przewrcam - na wierzchu mam miękkie i chłodniejsze naleśniki gotowe do zawijania :tak:
 
Nalesniki :

Mleko
mąka przesiana
jajco
troche proszku do pieczenia (ładnie robia sie puszyste)
sol i cukier po szczypcie wtedy smakuja dobrze


smaze albo na samym teflonie, albo na teflonie posmarowanym słonina (skore biore z zamrazarki i smaruje patelnie)



Jeżyki :


okolo
1/2 kostki mała
40 dg krówek (maslanych)
40 dg cukierkow toffi (maslane,karmleowe)
i pol duzej paczki ryzu preferowanego


rozpuszczam na MAŁYM ogniu maslo i dodaje kroki i cukierki tofikowe do rozpuszczenia az bedzie taka jednolita masa , taki gesty tofik rozpuszcozny dodaje potem ten ryz i mocno mieszam, i nakaldam na taleryzki lyzka male porcje tego "lepiku" Nie gacie ognia bo ta masa osc szybko zastyga i potem problem ;]


zeby domyc garnek to robie tak ze do niego wlewam wode i daje na maly ogien rozpusci sie reszta tego lepiku i wymiesza z woda ,łyzke ktora mieszalam ten lepik tez tam wrzucam zeby nie bylo problemu z domyciuem ;]


acha jak ktos lubi to moze sobie dodac orzechy,rodzynki i inne bakalie ;]
 
nooo doczekalam sie na ten przepis!!
dzieki Kasiurek!!:-):-)
tylko powiedz mi w tajemnicy ile to jest 40 dg? tzn. tak mniej wiecej po ile to sztuk tych cuksow?
a nalesniki z proszkiem do pieczenia...hm...tego jeszcze nie probowalam, ale nie omieszkam a co mi tam:-D dzieki!

a ja wlasnie sie najadlam jak bak uuu, zaraz pekne!
wracam do zdrowia, bo juz dawno mi tak obiad nie smakowal:-D
aaa i chyba podobno nie wolno w ciazy, ale mi tak smakowala watrobka wieprzowa mniammmm
 
Kasiurek - ja też dziękuję za przepis i za instrukcję zmywania - przypuszczam, ze jest bardzo istotna:)
Ajako - a ja zjadłam właśnie chińską zupę z torebki, bo nie mam nic innego... Chyba jednak wątróbka zdrowsza.
 
reklama
Oj chyba tylko ja cos tu wrzucam ;-)
a więc przepis na MURZYNKA:

W garnku rozpuszczamy:
1 kostkę maragaryny (np. Kasia)
1 1/2 szkalnki cukru
1/3 szkalnki wody
4 -5 łyżek kakao

A osobno w misce ucieramy:
3 żółlta jajek
3 łyżeczki proszku do pieczenia
aromat (najepiej rumowy, ale może być waniliowy)
1 1/2 szklanki mąki tortowej (przesianej przez sitko)

I do miski dodajemy białka z jajek ubite na sztywną pianę, a następnie ostudzoną masę z garnka.
Ucieramy całość na gładką masę i przelewamy do formy (ja użyłam nie zadużej okrągłej, jak ktoś chce na dużą blachę to wszystko razy 2).

Pieczemy 45min (spr. ciasto po 30min) w 200 stopniach.
Jak ostygnie polewamy polewą czekoladową (ja kupuję gotową w sklepie).
SMACZNEGO.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry