reklama

Wszystko o szczepionkach

ja cos czuję, że temat zgłebie jak mała się już urodzi. jest lista szczepionek bardziej bezpiecznych, wiec pewnie będę je kupowała i tyle. pewnie też z niejednym pediatra sie pokłócę. na poczatek planuje się wybrać do takiej pani doktor co to ma staz pracy niesamowicie długi (leczyła i dzieci w naszym pokoleniu i nawet wczesniejszym, wiec ma przekrój przez dość długi okres) :-)własnie na pogadanke o szczepionkach. ciekawa jestem co mi powie. dla niej ważne sa przede wszystkim dzieciaki.
 
reklama
Mini ja najwięcej negatywnych słyszałam o tych szczepionkach 6 w 1. Z kolei nie chcę szczepić szczepionkami starego typu, ponieważ każda ma w sobie metale ciężkie i im więcej osobnych szczepionek, tym więcej pakuje się tych szkodliwych rzeczy...
kurcze a niby szczepionki mają pomagać,a tu tyle dylematów...

Być może te 5 w 1 mają mniej metali niż te refundowane , choć jak Nefi wspomniała można już sobie wybrać rodzaj szczepionki i wykupić w aptece .
Ja słyszałam znowu że te skojarzone mają za dużo różnych szczepów i dość niebezpieczne jest podanie to malutkiemu dziecku bo niestety często nie ma badań jak owe substancje zmieszane oddziałują na organizm ( bada się tylko pojedyncze składniki )
 
proponuję żeby sami się zaszczepili najlepiej na wszystko na raz. ja cały czas nie wiem czy zaszczepie mała w szpitalu. bije się z myslami. :eek: juz wiem, że mozna odmówić i doszczepic póxniej wybrana szczepionka.
 
Ostatnia edycja:
Mata trochę poczytałam i chyba te dodatkowe to w przypadku wcześniaków , i jakiś chorych dzieci . Zobaczymy w praktyce jak to wygląda ...

Nefi
napiszę Ci co mnie przekonało do nie szczepienia w pierwszej dobie .
Po pierwsze dziecko jest jeszcze trochę za słabe i powinno najpierw pobrać trochę bakterii od mamy zanim układ immunologiczny zacznie pracować . .
Po drugie kilka godzin po porodzie nie da się stwierdzić czy dziecko pod względem neurologicznym jest w 100 % ok , a podanie niezdrowemu dziecku szczepionki może się dla niego skończyć tragicznie .
Kolejny argument to ten że dziecko nie jest aż tak narażone na gruźlicę żeby mu od raz podawać tą szczepionkę . No chyba że żyjesz w fatalnych warunkach socjalnych ;-)
Szczepionka WZW - niby ważna ale dlaczego w pierwszej dobie ?? Przecież zaczyna działać najwcześniej po 21 dniach ale to chyba tylko w trybie szczepienia przyspieszonego . W normalnym trybie dopiero po 7 miesiącach . No i do tego zarazić się tym wirusem można tylko przez stosunek płciowy ( co jest niemożliwe w przypadku niemowląt ) lub przez krew a więc w sytuacji kiedy dojdzie np do wkłucia igły ze szczepionką w brudnym szpitalu :sorry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry