Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


Kurczę, a u nas to byle kawalerka kosztuje 1000 - 1200 zł jeżeli jest w dobrym stanieZ mieszkania wyszla jak zwykle lipa.
Te numery podeslane przez tesciowa to:
1-> 40 metrow domek za 1000 zł
2-> 3 pokoje za 1200.
no i niestety sila rzeczy musimy zrezygnowac.
Jakbym miala komus dawac 1200 miesiecznie plus oplaty to wolalabym chyba kredyt i miec swoje mieszkanie.


przez cały dzień... aż się boję jak wyjdzie na świat ... co za łobuziara będzie


misia2010 zapomnialam a jak ja bym miala mojego sluchac to zakupy bym robila w dzien przed porodem albo w dzien po a mala dal by do babci :/ chlopy nie maja pojecia
Powiedz mu tak
Ze napewno ma w szafie swoje rzeczy ktore zadko nosi moj M tez ma i co one sie kurza czy jak ?
Moje sukienki tez wisza pol roku i czekaja do lata i nic sie nie kurzy bo szafa jest zamykana
Ja mojemu tak wytlumaczylam i zrozumial)



. Jak byłam w kurtce to kolega stwierdził, że nic nie widać, bo kurtka niezbyt dopasowana


Kochane napiszcie co mozna brac na uciazliwy suchy kaszel, od wigilii zmagam sie z chorobskiem, przez ladnych kilka dni nie moglam mowic. lekarka powiedzial, ze oskrzela czyste w gardle tez ok, nie ma goraczki i nic mi nie dala:-( probuje juz wszystkiego...syrop z cebuli, mleko z maslem i z miodem, jakis syrop na kaszel caly juz wsunelam i nic, najgorzej jest w nocy, nie moge spac tak mnie dusi. juz nawet sobie przykladam wilgotny recznik z olejkami pod nos i buzie. okropnie mnie dusi, brzuchol boli, juz nie mam sily:-(angielska sluzba zdrowia jest BEZNADZIEJNA![]()

Cześć Kochane, wróciłam właśnie ze szpitala i odrazu pisze, wczoraj wieczorem mały się bardzo słabo ruszał, w nocy ani razu mnie nie obudził, rano też nie czułam ruchów nawet po jedzeniu...byłam przerażona, nie wiedziałam co mam robić, ubrałam się szybko, mąż wsadził mnie w samochód i pojechaliśmy do najbliższego szpitala ( bródnowski), w recepcji powiedziano mi że muszę czekać, po 20 paru minutach zawołano mnie do gabinetu, powiedziałam co się dzieje i odrazu zrobiono mi KTG, dzieki Bogu wyszło ok,lekarka która mi je robiła ochrzaniła babkę z recepcji że kazała mi czekać i powiedziała że w takiej sytułacji to powinnam już wczoraj przyjechać, bo mały mógł się nie ruszać bo akurat nie miał ochoty a równie dobrze mogło mu się coś stać i żeby na następny raz się nie zastanawiać tylko odrazu do szpitala jechać i że nie obowiązuje mnie kolejka...pózniej przyszedł lekarz żeby zobaczyć wyniki, powiedział że odczyt wyszedł dobrze, była mała przerwa ale stwierdził że się mały przekręcił i to pewnie dlatego ( na odczycie były wypisane ruchy dziecka i częstotliwość serca), pózniej mnie zbadano ( macica ok, kanał zamkniety). Nawet sobie nie wyobrazacie jak spanikowałam, jeszcze mi serce wali jak szalone, juz myslałam o najgorszymnormalnie muszę ochłonąc...zryczałam sie jak głupia



