reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

widzę, że ten tydzień się bardzo wizytacyjnie zapowiada tzn wizyty u gina:tak::tak::tak: my w środę

co do odwiedzin to u nas nie ma w szpitalu od listopada było zakaz zniesiony na czas świąt ale od 2 stycznia znów go przywrócili:-(:-(:-(

mogę być mężowie lub osoba towarzysząca przy porodzie i tyle:baffled::baffled::baffled:

już się martwię bo ja po cc nie będę mogła się ruszać a małego wtedy mi zabiorą:-(

ale może coś się jeszcze zmieni do tego czasu;-)
 
reklama
A propo's tycia...na ostatniej wizycie przytyłam 4 kg..tzn w miesiac .... czyli 8 do przodu....jejku jak mozna tyc 4 kg na miesiac...ale na szczescie to tylko dwa razy co przytylam po 4 kg...zobaczymy ile przytyje do porodu..mam nadzieje ze wiecej jak 2 kg nie bedzie hehe bo jak tu pozniej to zrzucic....
Mlody szaleje chyba czuje ze mama sie stresuje....co chwile ze stresu do ubikacji biegam...Tesc ma mnie zawiezc i o 12 wyruszamy.....

wiec Dziubki moje kochane zmykam juz ide sie jeszcze kąpnąc na szczescie z goleniem mam spokoj bo wczoraj to zalatwilam i sie bede zbierac....buuuuuuu ale sie boje.... :((

Dam znac jak wróce co i jak :))
:tak:
 
Cześć...
dziewczynki tak mnie cos żołądek boli....chyba przez to że zażyłam na noc żelazo, bo krwotoku z nosa wieczorem dostałam wiec wzielam to zelazo :zawstydzona/y:

no ale nic...nocka przespana, tylko od tego lezenia na boku to mnie biodra bolą...ach i coś ostatnio skurcze mnie łapią. własnie popijam gorace kakao...i powiem wam szczerze ze nic mi sie nie chce :sorry2:

Oglądając wczoraj zdjęcia styczniówek i lutówek...zdałam sobie sprawę z tego ze JESTEM W CIĄŻY i że poród już niedługo....tak bardzo chciałam mieć dziecko....ze nie mogłam uwierzyć że je nosze pod serduchem :-D
 
Cześć Dziewuszki.
Czarnuszka-kciuki obowiązkowo trzymamy.Co by się nie działo-będzie dobrze:tak:
Ja już po zakupach.Nie mogłam się oprzeć i maluszkowi też coś kupiłam.Wkleję spodenki nie co później.Obawiam się,że nawet jak nie będę miała zbytnio kasiorki,to maluchowi zawsze coś wpadnie:-D
Zaszłam do kadr ale urlopy mają i nic nie załatwiłam,a tak mi zależało by pogadać o macierzyńskim i ubezpieczeniu...:dry:
Co do pogody to ja mam już dość śniegu,miałam 2pary butów a jak na złość obydwie mi się po rozklejały i zamokły!!!szlag...:wściekła/y:Kupić coś taniego i na nogi ciężarnej to wcale nie jest łatwe.
 
A propo's tycia...na ostatniej wizycie przytyłam 4 kg..tzn w miesiac .... czyli 8 do przodu....jejku jak mozna tyc 4 kg na miesiac...ale na szczescie to tylko dwa razy co przytylam po 4 kg...zobaczymy ile przytyje do porodu..mam nadzieje ze wiecej jak 2 kg nie bedzie hehe bo jak tu pozniej to zrzucic....
Mlody szaleje chyba czuje ze mama sie stresuje....co chwile ze stresu do ubikacji biegam...Tesc ma mnie zawiezc i o 12 wyruszamy.....

wiec Dziubki moje kochane zmykam juz ide sie jeszcze kąpnąc na szczescie z goleniem mam spokoj bo wczoraj to zalatwilam i sie bede zbierac....buuuuuuu ale sie boje.... :((

Dam znac jak wróce co i jak :))
:tak:

Trzymamy kciuki!!! Życzę pomyślnych wieści i daj znać:tak::tak::tak:
 
Ja mam jutro wizyte u gina i własnie tez mam zamiar zwiedzic sobie porodówke, mamnadzieje ze sie uda. No i mam nadzieje ze zobaczymy nasza niunie, dawno jej nie widzielismy:tak:
Lece do banku, po wyniki badan, do ksiegowej..itp...do potem!
Dronka nie pozwole czekac długo ;-)hee

Jak zwiedzisz Lubinowa daj znac co i jak :tak::tak:

COs mi sie z klawiatura porobilo:confused::baffled:
 
hej
Jestem w kaffejce i czekam na goscia ktory mi odda kompa mam nadzieje ze dzisiaj juz bedzie wszystko gotowe :)Nawet plyty znalazlam :))
przez weekend nie wychodzilam z domu bylo zimno i snieg
Mam nadzieje ze u was wszystko ok :))
Nie dam rady nadrobic wszystkiego

Przyszly mi pieniazki na dziecko wyprawka i lece na ostatnie zakupy ,musze pozalatwiac pare spraw i mam nadzieje ze wieczorkiem juz bede pykac z cieplego domku :))

Juz coraz blizej :))
 
Dzien dobry baby :-) Oj pospałam długo i jakas taka rozmemłana teraz jestem. Do tego od 2 dni mam takie bardzo wyraziste sny...

Czarnuszka powodzenia!

Śniegu nie ubyło wcale- niestety. dzieki temu jestem udupiona w domu bo z osiedla nie da sie wyjechać autem a inaczej nie dojade do centrum. Mój małż wyjechał do pracy 15 po 7 zeby zdarzyc na 8 ale przez ten snieg, zaspy, lód i korki zajechał na 8,20 i dzieki temu 100zł kary za spoznienie dostał. Ech barany jakby nie widzieli co sie dzieje na miescie. I zeby było jasne zazwyczaj wyjezdza 0 7,45 i jest o czasie heh
Moje koty gonia sie po mieszkaniu bo jak siedza w domu to im sie nudzi. Wiec co jakis czas jakies dwa diabły przebiegaja mi po lóżku a pozniej musze je rozdzielać jak sie tłuką :baffled: One na prawdę pracują nad moją cierpliwoscią żebym była gotowa na dziecko :-D
Idę pośniadaniać trochę i zabieram się za pisanie pracy bo po wczorajszym uswiadomieniu że lada chwila moge sie okocić- "zachciało" mi sie pisac ta nieszczęsna pracę. Niby pomysł mam ale jakoś zapału zbyt mało ech... Chyba mirosia tez przez to przechodziła/przechodzi? nie myle sie? Jak efekty? dziewczyny zmotywujcie mnie jakoś bo przecież moje lenistwo nie zna granic :dry:
 
reklama
Witam Was dziewczynki ja po śniadanku, spwrotem do łóżeczka wskoczyłam jakoś nie chce mi się dzisiaj wstawać :tak: tym bardziej że jak sobie leże to mała jest bardziej aktywna albo poprostu bardziej ją czuje :-)
Ja mam wizyte w czwartek u mojej gin a kontrole malutkiej na początku lutego. Jestem ciekawa co ta moja gin wymyśli bo mam wrażenie że odkąd dowiedziała sie o podejrzeniu wady u mojej dzidzi to troche mnie zbywa i olewa chociaż płace za wizyty.
hmmmm musze wkońcu ustalić gdzie będe rodziła :tak: bo czas leci a umnie nic nie ustalone.

Czarnuszka trzymam kciuki za dzisiejsza wizyte u lekarza oby obyło się bez szpitala, będzie dobrze :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry