reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Witajcie :-)
Jakoś nie chciało mi się dziś nic pisać, a Wy strasznie dużo naskrobałyście;-)

Kuba dziś miał super dzień, praktycznie zero kwękania:tak:
Cały czas śmiechy chichy :-D
No i coraz mocniej podnosi się do siadania. Gdy jest u mnie na kolanach, a ja trzymam go za rączki, to skubany potrafi się czasem usadowić pionowo:-)

Dosypałam mu dziś łyżkę kleiku kukurydzianego do mleka i jakimś cudem wytrzymał ponad 5 godzin bez jedzenia:szok:
Mam nadzieję, że go po tym nie wysypie.

raczej nie powinno, moj alergik po kleiku nic nie ma.


Dziewczyny ja nawet mialam wczoraj mila przygode , a raczej zaskoczenie. Wczoraj na wedlinach w Intermarche byla kolejka na 5 osob przede mna (a tam zawsze panie, ktore obsluguja strasznie sie grzebia, dobre pol godziny stania mnie czekaly) i Pani mnie poprosila z konca kolejki :-)
mnie juz tez kilka razy przepuszczali. Mile to :-)

Dzisiaj bylismy w chuscie na spacerku, a raczej w banku, bankomacie i na targu. Fajna sprawa, ale jednak po dluzszym czasie czuc ciezar dziecka na ramionach.
Bylam ciekawostka miejska.. :-D wszyscy sie ogladali jakbym z kosmosu byla :-D
 
reklama
oj skądś to znam te spojrzenia ludzi u nas jeszcze są komentarze, zwłaszcza jak Pola mała była główkę miała schowaną, żeby wyjąć bo uduszę- to starsze osoby
 
Monika, ale szkoda ze się tak późno zdecydowałaś na zakup chusty, bo powiem ci, że ja już teraz w mieście chusty właściwie nie używam. Adaś grzecznie siedzi w spacerówce, więc nie mam takiej potrzeby, a chłopak jednak trochę już waży. Na wsi za to bardzo nam się przydawała na spacery po lesie :)
 
Ja jak wyskoczę z Olkiem na zakupy w nosidełku to też jak na kosmitę się na nas gapili.

A tak wogóle to się witam!
Jak zwykle jestem tu z doskoku, komp ciągle włączony, BB też i was podczytuję, ale żeby coś naskrobać to zazwyczaj brakuje czas. Nam przez te wcześniejsze upały rozregulował sięcałkowicie nasz rytm dnia i nie daję sobie od tamtego czasu rady z niczym. Olek też jest rozregulowany. Chciałbym jakoś to wszystko poukładać, ale Olek też jest taki ostatnio, że nic mu nie pasuje. A o spacerach to mi się nawet myśleć nie chce, masakra jakaś. Olek wisi na mnie pół spaceru, bo dostaje histerii w wózku. Więc spacer wygląda tak, że jedną ręką prowadzę wózek, a na drugim ramieniu wisi mi Olek, siadam na najbliższej ławce i go tak trzymam aż usypia sobie. TYlko, że to wszystko trwa dobrą godzinę. Potem wsadzam go do wózka, jeśli się nie obudzi to spacerujemy, a jak się obudzi to jest ryk i odnowa to samo. Masakra jakaś:crazy: A poza tym to jest ciągle marudny, śpiący i oczywiście nie moze usnąć. I wkurza mnie już to, ze inaczej nie uśnie niż na mnie. Jak go kladę do łożeczka to jest histeria. A on już jest taki cięzki (8kg to już waży napewno albo i więcej). obrze że w nocy nawet nieźle śpi, ale wcześnie się budzi (ok. 6) i jest niedospany i ciągle marudzi, ziewa, nie moze zasnąc i tak wkółko. Czasami mam wrażenie że szału z nim dostanę... Nie wiem czy to zęby czy co, ale jest straszny ostatnio. A jeszcze Ł dzisiaj do swoich rodziców jedzie na weekend więc się sama z tą marudą zostaję:-(
 
Monika, ale szkoda ze się tak późno zdecydowałaś na zakup chusty, bo powiem ci, że ja już teraz w mieście chusty właściwie nie używam. Adaś grzecznie siedzi w spacerówce, więc nie mam takiej potrzeby, a chłopak jednak trochę już waży. Na wsi za to bardzo nam się przydawała na spacery po lesie :)
no troche pozno, bo kurcze kasy za bardzo nie bylo. A to jednak wydatek ponad 200 zł.
Jak Pawelek zacznie siedziec, to zamierzam wiazac go na plecach. Bo...

Dziewczyny uwaga uwaga !!!!!
Udalo sie, otwieramy nasz sklepik z uzywana odzieza dziecieca (tylko jeszcze nie wiem do jakiego wieku) i uzywana ciążówka. :-):-):-)

Wlasnie otrzymalam decyzje kredytowa pozytywna.
Jedyne zmiany sa takie, ze jest to duzo duzo duzo mniejszy lokal i niestety kacika dla dzieci nie bedzie.
Tamten lokal byl fajny, duzy przestronny.. tylko bylo duzo minusow. Nie bylo ogrzewania, trzeba bylo zrobic oswietlenie, no i czynsz byl wyzszy. 1700 zł+plus prad, woda, no i ogrzanie sie w miesiace zimowe. Powierzchnia 70 metrow.
Ten nowy lokal ma 25 metrow, malutkie zaplecze i lazienke. Generalnie trzeba zrobic maly remont. Tez nie ma ogrzewania, ale ogrzac 25 metrow a 70 to jednak roznica. Czynsz wynosi 600 zł (bedziemy jeszcze negocjowac, ze wzgledu na remont) + woda i prad. Ale oswietlenie jest ok. Jedyne co to peknieta szyba, ale wlasciciele wymienia ja na swoj koszt. Tak uzgodnilismy.
No i latwiej bedzie mi samej ogarnac taki sklepik maly niz 70 metrow.

Uh :-)

no i wracajac do chusty.. to przyda mi sie w sklepie, gdyz moje dziecko ostatnio tez ciagle na rekach chce... a tak to go pyk na plecy i rece mam wolne, by robic w sklepie. :-)

dziewczyny ale jestem nakrecona... :-D
 
no troche pozno, bo kurcze kasy za bardzo nie bylo. A to jednak wydatek ponad 200 zł.
Jak Pawelek zacznie siedziec, to zamierzam wiazac go na plecach. Bo...

Dziewczyny uwaga uwaga !!!!!
Udalo sie, otwieramy nasz sklepik z uzywana odzieza dziecieca (tylko jeszcze nie wiem do jakiego wieku) i uzywana ciążówka. :-):-):-)

Wlasnie otrzymalam decyzje kredytowa pozytywna.
Jedyne zmiany sa takie, ze jest to duzo duzo duzo mniejszy lokal i niestety kacika dla dzieci nie bedzie.
Tamten lokal byl fajny, duzy przestronny.. tylko bylo duzo minusow. Nie bylo ogrzewania, trzeba bylo zrobic oswietlenie, no i czynsz byl wyzszy. 1700 zł+plus prad, woda, no i ogrzanie sie w miesiace zimowe. Powierzchnia 70 metrow.
Ten nowy lokal ma 25 metrow, malutkie zaplecze i lazienke. Generalnie trzeba zrobic maly remont. Tez nie ma ogrzewania, ale ogrzac 25 metrow a 70 to jednak roznica. Czynsz wynosi 600 zł (bedziemy jeszcze negocjowac, ze wzgledu na remont) + woda i prad. Ale oswietlenie jest ok. Jedyne co to peknieta szyba, ale wlasciciele wymienia ja na swoj koszt. Tak uzgodnilismy.
No i latwiej bedzie mi samej ogarnac taki sklepik maly niz 70 metrow.

Uh :-)

no i wracajac do chusty.. to przyda mi sie w sklepie, gdyz moje dziecko ostatnio tez ciagle na rekach chce... a tak to go pyk na plecy i rece mam wolne, by robic w sklepie. :-)

dziewczyny ale jestem nakrecona... :-D

to gratuluję i trzymam mocno zaciśnięte kciuki aby wszystko wypaliło tak jak chcesz
 
A my po obiadku dzisiaj robiłam spagetii,bo Wiki chciała,a Bartus zjadł pół miseczki jabłuszko z marchewka i mleczko.Pogoda sie brzydka zrobiła dlatego siedzimy w domu,a mnie głowa boli.

mysza m wszystkiego naj dla 4 miesiecznego synusia!!!
moniSkabe gratuluje!
 
Moniskabe super!!! Gratuluję i życzę powodzenia w rozkręcaniu biznesu!

Ale mieliśmy burzę. Do tego oberwanie chmury, lało okropnie. Szymon wszystko przespał, ale jak się obudził, to ciągle mu coś nie pasowało. Na szczęście teraz znowu zasnął, to mam przynajmniej czas na kawę i bb.
Po burzy okazało się, że nie ma prądu. Przed chwilą włączyli.
 
Ja jak wyskoczę z Olkiem na zakupy w nosidełku to też jak na kosmitę się na nas gapili.

A tak wogóle to się witam!
Jak zwykle jestem tu z doskoku, komp ciągle włączony, BB też i was podczytuję, ale żeby coś naskrobać to zazwyczaj brakuje czas. Nam przez te wcześniejsze upały rozregulował sięcałkowicie nasz rytm dnia i nie daję sobie od tamtego czasu rady z niczym. Olek też jest rozregulowany. Chciałbym jakoś to wszystko poukładać, ale Olek też jest taki ostatnio, że nic mu nie pasuje. A o spacerach to mi się nawet myśleć nie chce, masakra jakaś. Olek wisi na mnie pół spaceru, bo dostaje histerii w wózku. Więc spacer wygląda tak, że jedną ręką prowadzę wózek, a na drugim ramieniu wisi mi Olek, siadam na najbliższej ławce i go tak trzymam aż usypia sobie. TYlko, że to wszystko trwa dobrą godzinę. Potem wsadzam go do wózka, jeśli się nie obudzi to spacerujemy, a jak się obudzi to jest ryk i odnowa to samo. Masakra jakaś:crazy: A poza tym to jest ciągle marudny, śpiący i oczywiście nie moze usnąć. I wkurza mnie już to, ze inaczej nie uśnie niż na mnie. Jak go kladę do łożeczka to jest histeria. A on już jest taki cięzki (8kg to już waży napewno albo i więcej). obrze że w nocy nawet nieźle śpi, ale wcześnie się budzi (ok. 6) i jest niedospany i ciągle marudzi, ziewa, nie moze zasnąc i tak wkółko. Czasami mam wrażenie że szału z nim dostanę... Nie wiem czy to zęby czy co, ale jest straszny ostatnio. A jeszcze Ł dzisiaj do swoich rodziców jedzie na weekend więc się sama z tą marudą zostaję:-(

Mirosia, u nas to samo! to na 100% skok! a wy już w spacerówce czy jeszcze w gondoli? my jeszcze w gondoli, ale mogę ją podnieść do półleżącej pozycji i wtedy Ol ogląda listeczki. ale na płako to masakra. no i ten tydzień 2 noce byłam sama... jak już Olcia zasypiała, to ja odpoczywałam ;-)
jak wczoraj pisałam: ten minie, a do nastęonego aż 10 tygodni :-D


no troche pozno, bo kurcze kasy za bardzo nie bylo. A to jednak wydatek ponad 200 zł.
Jak Pawelek zacznie siedziec, to zamierzam wiazac go na plecach. Bo...

Dziewczyny uwaga uwaga !!!!!
Udalo sie, otwieramy nasz sklepik z uzywana odzieza dziecieca (tylko jeszcze nie wiem do jakiego wieku) i uzywana ciążówka. :-):-):-)

Wlasnie otrzymalam decyzje kredytowa pozytywna.
Jedyne zmiany sa takie, ze jest to duzo duzo duzo mniejszy lokal i niestety kacika dla dzieci nie bedzie.
Tamten lokal byl fajny, duzy przestronny.. tylko bylo duzo minusow. Nie bylo ogrzewania, trzeba bylo zrobic oswietlenie, no i czynsz byl wyzszy. 1700 zł+plus prad, woda, no i ogrzanie sie w miesiace zimowe. Powierzchnia 70 metrow.
Ten nowy lokal ma 25 metrow, malutkie zaplecze i lazienke. Generalnie trzeba zrobic maly remont. Tez nie ma ogrzewania, ale ogrzac 25 metrow a 70 to jednak roznica. Czynsz wynosi 600 zł (bedziemy jeszcze negocjowac, ze wzgledu na remont) + woda i prad. Ale oswietlenie jest ok. Jedyne co to peknieta szyba, ale wlasciciele wymienia ja na swoj koszt. Tak uzgodnilismy.
No i latwiej bedzie mi samej ogarnac taki sklepik maly niz 70 metrow.

Uh :-)

no i wracajac do chusty.. to przyda mi sie w sklepie, gdyz moje dziecko ostatnio tez ciagle na rekach chce... a tak to go pyk na plecy i rece mam wolne, by robic w sklepie. :-)

dziewczyny ale jestem nakrecona... :-D

Monia, super!!!! :-D
trzymam mocno kciuki!!
 
reklama
dziekuje serdecznie dziewczyny :-)
od poniedzialku ostro ruszamy z remontem i zakladaniem firmy -> czyli jezdzenie jezdzenie i jeszcze raz jezdzenie :-)

moj maz akurat od 16 ma urlop, takze mysle ze od wrzesnia ruszymy pelna para :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry