reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
Mirosia, u nas to samo! to na 100% skok! a wy już w spacerówce czy jeszcze w gondoli? my jeszcze w gondoli, ale mogę ją podnieść do półleżącej pozycji i wtedy Ol ogląda listeczki. ale na płako to masakra. no i ten tydzień 2 noce byłam sama... jak już Olcia zasypiała, to ja odpoczywałam ;-)
jak wczoraj pisałam: ten minie, a do nastęonego aż 10 tygodni :-D

Już jeździmy w spacerówce na leżąco, w gpndoli też mu podniosłam oparcie i był na półleżąco ale też lipa:no: Jejku niech ten skok mija bo cholery już dostajęna swoje dziecko:wściekła/y: O kurna ale u mnie burza! Grzmi i się błyska... No a Olek co robi?? Marudzi oczywiście.. No nic trzeba go na ręcę wziąć i cos z nim zrobić;-)

moniskabe to trzymam kciuki żeby się wszystko udało!!!!
 
Mirosia no to cięzko masz.Nie wyobrazam sobie nosic takiego kolsa.Ja mojego w ogole nie nosze.Jedynie jak przechodzimy z pokoju do pokoju.Ale zeby nosic i chodzic z nim to nie.Mam skolioze i wiem co to bol kregoslupa...Wez sie za malego bo bedzie coraz gorzej.Nauka zasypiania samemu jest wazna.Twoj maly juz jest na tyle duzy ,ze zrozumie.Wiadomo bedzie placzi i histeria przez kilka dni( u mnie 2,a uczylismy jak maly mial 3.5 mies,bo wczesniej tylko w lezaczku chcial zasypiac i spac) ale to jest na prawde warte zachodu.Teraz moj maly w 3 min spi.W swoim lozeczku.I w dzien i w nocy.

Monika gratuluje!i powodzenia!

Co do chusty to u mnie ze wzgledu na problemu z kregoslupem odpada,ale gdyby nie to na pewno bym kupila,ale to gora do pol roku bym uzywala tak na codzien.A potem ewentualnie sporadycznie.
 
Mirosia no to cięzko masz.Nie wyobrazam sobie nosic takiego kolsa.Ja mojego w ogole nie nosze.Jedynie jak przechodzimy z pokoju do pokoju.Ale zeby nosic i chodzic z nim to nie.Mam skolioze i wiem co to bol kregoslupa...Wez sie za malego bo bedzie coraz gorzej.Nauka zasypiania samemu jest wazna.Twoj maly juz jest na tyle duzy ,ze zrozumie.Wiadomo bedzie placzi i histeria przez kilka dni( u mnie 2,a uczylismy jak maly mial 3.5 mies,bo wczesniej tylko w lezaczku chcial zasypiac i spac) ale to jest na prawde warte zachodu.Teraz moj maly w 3 min spi.W swoim lozeczku.I w dzien i w nocy.

U nas jest tak że Olek ulewa, ma problemy z odbijaniem, odbija mu się z 10 razy albo i wiecej, czasem trwa to do kolejnego karmienia, przez co był ciągle noszony w pionie i tak też zasypiał, w pionie na ramieniu, bo tak mu było dobrze bo mu sie nie cofało. Problem ulewania i odbijania pozostał, choć już jest ogromna poprawa. Ale czasem wiem, że już jest "naodbijany" i marudzi bo chce mu sie spac i go kłade do łóżeczka i jest pisk bo on chce spac na mnie. U nas niestety jest problem z konsekwencją właśnie przez jego problemy, bo czasem mu się ładnie poodbija a czasem wisi godzine na mnie zeby mu sie naodbijało i czesto mu sie tak usnie. Takze dopoki mu to nie minie to watpie zeby dalo sie go nauczyc zasypiac samemu i odzwyczaic go od rak:-(
 
Monika gratulacje i powodzenia w biznesie!Trzymam kciuki!

Mirosia Redanek jak byl mniejszy tez wolal zasypiac na ramieniu, to go odzwyczailam i przyzwyczailam stopniowo do wozka, teraz mam problem, bo mi tylko w wozku zasnie...:-(i go musze przekladac do lozka. Ale w nocy jak sie obudzi to jest problem i nie zasnie szybko. Zaczynam go powoli przyzwyczajac do tego lozka, zaczelam z cicha muzyka i ulubiona zabawka blisko. Zobaczymy jaki bedzie rezultat...
 
czesc marcóweczki z wieczora. U mnie była burza ok godz 17. teraz tylko leje. Alunia w łóżeczku ale jeszcze nie spi.
heronek lepiej wozić w wózku niż nosić na rękach bo to faktycznie kiepsko. Alunia przeważnie zasypia sama ale są dni że ją bujam w wózku i przekładam na łóżeczka. Powiedz mi kochana czyTwoj Redanek rwie się do siadania, tzn czy jak podasz mu ręce to sam sie podciągnie??
moniSka gratuluję rozkręcania uprgnionego biznesu, szkoda że tak daleko to będzie bo bym zaglądała:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry