reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Witam :happy:

Dziś słonecznie, ale chłodno. Bardzo przyjemnie :tak: Posiedzieliśmy z Szymkiem w ogrodzie, a teraz on śpi, a ja mam wolne. Obiadek już prawie jest, tylko ziemniaki obrać i ugotować.

Heronek - u mnie na południu spoko, nic złego nam nie grozi tym razem, ale poł - zach część kraju nieciekawie.

Mysza m powodzenia u lekarza. Co do wagi, to ja tylko raz w życiu miałam 55 kg (przed ślubem, a wcale się nie odchudzałam) i wyglądałam naprawdę chudo. Ja 58 i gdyby ten brzuch nie był taki "inny", to byłabym całkiem zadowolona. A Ty z tego, co widziałam na zdjęciach, wyglądasz super. Tylko jedz coś dziewczyno, bo się wykończysz. Wiem, wiem łatwo się mówi. Dla naszych dzieci zrobiłybyśmy wszystko.

Patinka gratuluję ząbka :-)

Monika powodzenia. Dasz radę :tak:

Życzę miłego dnia!
 
reklama
Witaj :) gratuluję ząbków!!! powodzenia w nadrabianiu:) nas he he ciężko będzie. No i jak deserki smakują? My też na wychowawczym z Frankiem zostajemy. Właśnie dzwoniła Szefowa że mam być o 8.00 rano kurde muszę jechać 25km. pks-em :( z całą trójką, bo teściowa na 6.00 do pracy, M. Na 5.00 Szwagierka tak wcześnie nie wstanie :( Muszę jechać bo kasa potrzebna, ale żal mi dzieci. Ale załamie Szefową bo zawołam za urlop kaske :) bo bez sensu iść na niego skoro nie wracam do pracy.
witam:)naprawde ciezko was nadrobic nie wiem czy dam rade:) a co do deserkow to nie za bardzo smoakuja. wczoraj nie zjadla w ogole bo nie chciala otworzyc buzi, a dzis troszke zjadla, ale strasznie plula wiec nie wiem tak naprawde ile do brzuszka dolecialo. Nie wiem co sie z ta moja myszka dzieje. Kiedys mi tak ladnie spala w nocy a teraz sie budzi dosc czesto. Jak zasypiala tak ok 20-21 to spala do 4 na ranem i potem jeszcze to 7. A teraz idzie spac ok 20-21 pobodka o 23 potem o 3:30 kolejna o 6 i od 7 juz nie spimy.a bylo juz tak pieknie ehh...
 
wiecie co, jak na razie odpukac zeby nie zapeszyc :) ale odkąd malemu czesc jedzonka zageszczam kleikiem kukurydzianym to juz przestal tak ulewac, nawet mimo tego ze po jedzonku czasem na brzuchu lezy
 
witam Was drogie moje:)
nocka spoko do godziny 5 kiedy to moje dziecię stwierdzilo że sobie pogada apóźniej domagała się jedzonka, ale zjadła i poszła ładnie spać dalej. pospała do 8 musiałam budzić bo na 9:30 mieliśmy do pediatry. zupki zjadła może 5 łyżek i pluć zaczęła to pojechała na głoda. a w przychodniu tak mi baby podniosły ciśnienie że myślałam że eksploduję już w pewnym momencie. wszystko zaczęło się od wagi. kładziemy Polę na waga a tam 6150 ( zdjęłam jej wszystko aby mieć dokładną pewność co do wagi ) i pytam jak to możliwe ze dokładnie 7 dni temu dziecko ważyło 5800. a pielęgniarka mi na to bo waga była źle ustawiona, ja jak to usłszałam to zaczełam gotować i mówię że dzięki paniom moje dziecko było ukłute nie jeden raz ale aż 3. a pani na to że przecież nic takiego się nie stało, aj jej na to pani ale ja za to nerwów zjadłam bo martwiłam się że mala ma niedowagę. nasz pediatra dał tylko żelazo w kropelkach i wyniki powiedział są w porządku. ale za nim jeszcze weszłam do gabinetu to jakaś kobieta wpada i mówi że ona wejdzie przede mną bo ma na 9:10 ( a była 9:40 ) ja jej mówię że jest 9:40 i jej kolejka minęła a ona że wchodzi i koniec. i wiecie że zaczęła się przepychać, ktoś jej powiedział żeby poczekała na koniec kolejki a nie pchała się a ona że nie bo miała na 9:10. boże co za ludzie.
ale za to wpadłam do lumpeksu i kupiłam małej kilka fajnych leginsów na teraz na chłodniejsze dni za całe 4 złote:)
ok idę was troszkę poczytać bo mała śpi, miłego dnia życzę :)
 
moje dziecię nie je:-(coś mnie trafi zaraz:-(Nie wiem iść z nim do pediatry???jak myślicie?wczoraj jadł normalnie tzn w bólach i na śpiąco, ale jadł!a dziś zero mleka, troszkę dyni ze słoika i to wsio!poradźcie coś:-(
marciaa zazdroszczę Ci wieczoru dla siebie...ehh...kiedy mnie ta przyjemność spodka
polusia współczuję nerwów, nie dziwię się, że się wściekłaś, a co do żelaza to Franko też brał i to jakieś 10 tygodni zanim pozwoliła pediatra odstawić, no i uważaj na nie bo ono się nie chce z niczego sprać, nawet odplamiaczem żadnym nie ma co prócować
Patinka gratulacje!:-)
 
moje dziecię nie je:-(coś mnie trafi zaraz:-(Nie wiem iść z nim do pediatry???jak myślicie?wczoraj jadł normalnie tzn w bólach i na śpiąco, ale jadł!a dziś zero mleka, troszkę dyni ze słoika i to wsio!poradźcie coś:-(
marciaa zazdroszczę Ci wieczoru dla siebie...ehh...kiedy mnie ta przyjemność spodka
polusia współczuję nerwów, nie dziwię się, że się wściekłaś, a co do żelaza to Franko też brał i to jakieś 10 tygodni zanim pozwoliła pediatra odstawić, no i uważaj na nie bo ono się nie chce z niczego sprać, nawet odplamiaczem żadnym nie ma co prócować
Patinka gratulacje!:-)
dzięki za info, będę teraz zakładać śliniak lub podkładać pieluszkę. a mieliście jakieś efekty uboczne ?
 
reklama
Witam sie po parodniowej nie obecności:) po piątkowej nawałnicy nie mieliśmy netu do dzisiaj i nie iwem co si edziało u Was...u nas postępy: córcia odkryła kolana:D i pare razy przekrećiła się z brzusia na plecki-WKONCU!!
Dzis przyjerzdza do mnie siostra młodsza -13lat i zostaje do weekndu wiec bedzie okupowac mi neta wiec znowu bedzie ograniczony dostep do BB ale postaram sie zagladac do was:)
buziaki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry