reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Hej dziewczyny, witam sie po dluuugiej przerwie. Nie wiem co u was, ale postaram sie wszytsko nadrobic. A u nas ok:) Caly czas karmie piersia, tzn zaczynam po malutku dawac jakies deserki. Oliwka ma juz dwa zabki, jescze calkiem nie urosly ale przez dziaselka sie przebily. Jestesmy zdrowe. Narazie do pracy nie wracam, bo nie ma mi kto z mala zostac wiec ide na wychowawczy, jeszcze nie wiem na jak dlugo. To tak po krotce o mnie, a teraz bede czytala co u was:)
Witaj :) gratuluję ząbków!!! powodzenia w nadrabianiu:) nas he he ciężko będzie. No i jak deserki smakują? My też na wychowawczym z Frankiem zostajemy. Właśnie dzwoniła Szefowa że mam być o 8.00 rano kurde muszę jechać 25km. pks-em :( z całą trójką, bo teściowa na 6.00 do pracy, M. Na 5.00 Szwagierka tak wcześnie nie wstanie :( Muszę jechać bo kasa potrzebna, ale żal mi dzieci. Ale załamie Szefową bo zawołam za urlop kaske :) bo bez sensu iść na niego skoro nie wracam do pracy.
 
reklama
mamuśki uciekam do łóżka bo mnie coś senność już ogarnia :) przytulę się do M i zaraz pewnie zasnę. spokojnej nocki Wam i dzieciakom życzę. do poczytania jutro :)
 
ja też uciekam bo jutro rano wpada chrzestna a coś mnie prędko zmuliło
dobranocki


ps. Ionka gratki
Tabasia0 nie taki diabeł straszny...:) fajnie, ze bylo ok.
Ja do pracki nie wracam na razie.
 
popieram Natalka wglada slicznie w tej sukience
u mnie dzien jak wszystkie ostatnio zwariowany, ciagle jezdzenie po sklepach i zamawianie, jutro jedziemy do Lublina - w jedna strone 40 km na zakupy a maly zostaje z babcia - pierwszy raz na tak dlugo go zostawiam , boje sie jak cholera bo jak bylam blisko to zagladalam co chwila a jutro sie nie da, do tego my tylko na cycku jeszcze jestesmy wiecjutro butla pojdzie w ruch ;), no i zasypianie potrafi w wozku albo przytulojny mocno do mnie ale jeszcze nieraz przypomina sobie o spaniu przy cycku i wtedy nic innego nie zadziala ;(


No i co jest nie moge zadnego zdjecia wstaic na galerii, zmniejszykam, zmienilam nazwe na krotką i nic ;( nawet zmienilam komputer, zreszta wczoraj juz nie moglam ;( kurde co ja zle robie, wczytuje mi a jak klikam wgraj to nie wygrywa ;(

edit- udalo sie , M jakos wstawil i potem juz normalnie dzialalo, a robilam tak samo ;)
 
Ostatnia edycja:
Witam się wieczorną porą :)
Dzień z moim synem był katorgą :-( płacz płacz i jeszcze raz płacz :-( wszystko w buzi:-( ale podałam Paracetoamol i jakoś daliśmy rade!:tak: Jutro jedziemy do znajomych na dwa dni i troszke się boję jak to będzie. Znowu spakować musze tyyyle rzeczy. Ohh ona jest w 4 miesiącu ciązy więc sie napatrzy hehe
Dzisiaj mieliśmy późnym popołudniem gości. Znajoma mojej mamy przyjechała z mężem. Oni maja dwójke wnuków i powiedziała, że tak spokojnego dziecka nie widziała (a Franek dużo marudził hehe). Dostalismy fajne ubranka i pampersiki:)
Tabasia ciesze sie że w pracy OK. Dziadki sobie świetnie daja rade!!!!:tak:
ionka gratuluje :D jaaak faaaajnie :D ja się pochwalę, że postanowiliśmy kupić kawałeczek ziemi. Tzn narazie będziemy do dzierzawić. To jest zapisane na moja babci ei narazie mamy tam dosyć spory ogródek ale administracja robi porządki i napisali list i jakoś nas to zachęciło do tego kroku :-)
monisia trzymam mocno kciuki!!!! Dasz rade kobitko:-)
mysza m Kochana powiedz czy bierzesz witaminki dla kobiety karmiącej? Magnez? Żelazo? Ja Cie doskonale rozumiem jeśli chodzi o więź z dzieckiem. Dla mnie to szczególny moment jak karmie...taki jakby troche intymny...taki NASZ. To jest dla mnie coś czego nikt nam nie odbierze...ja uwielbiam to uczucie. Ja nie stosuję takiej diety jak Ty. Musze omijać jedynie cytrusy. Kochana pamiętaj że jesli Ty ledwo trzymasz się na nogach to nie będzie Ci łatwo...Przemyśl to dokładnie...to WY jesteście najwazniejsi!!!!!!!!!:tak:
 
reklama
Witajcie wieczorową porą

Tabasia jak synek zniósł pierwszy dzień bez mamy? A Ty? Nie czułaś się dziwnie? Jak bez ręki ?;-) Pytam, bo sama od października do pracy ruszam i jakoś mi dziwnie z tą myślą...

patinka- no więc...nie jem witamin, bo pediatra powiedziała, że to też może F uczulić :-( Jestem wyjałowiona z witamin strasznie, nawet zajad mi się zrobił, a to u mnie się nie zdarza. Co do karmienia, to dokładnie czuję to samo tzn czuję tak jak Ty;-) Dlatego to ja potrzebuję odstawienia od piersi a nie Franko, bo z tego co widzę to jemy wsio radno byle jedzenie było ;-) Dziś jeszcze w nocu pocycujemy, ale generalnie cały dzień był na bebilonie za wyjątkiem jednego karminia i w sumie fajnie;-) Dziecko najedzone, jakieś takie weselsze i nie woła co godzinę jeść:tak: Zjada jak na razie mało, bo szykuje mu 150 ml wody plus bebilon, ale on i tak zostawi 30 ml, więc spoko, mogę mu dawać częściej a mniej:tak:

ionka gratuluje domu i zazdroszczę też bym chciała:tak: a na razie mieszkanko i to małe i to nie nasze tylko wynajmowane:zawstydzona/y:

ccaroline super wybór, Natalka śliczna:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry