Witajcie!
Oj widze sezon chorob w pelni. Szybkiego powrotu do zdrowka wszystkim zachorowanym mamusiomi dzieciaczkom!
A ja niewyspana znowu...Mlody, dzieku Bogu zasnal, ale po jakim placzu...hoho...myslalam, ze blok rozniesie.
e-kord ja widocznie samozaparcia nie mam wystarczajacego, nie usypiam go na rekach, bo bym go tak dlugo nie utrzymala, a w ogole to on nigdy mi nie usnal na rekach czy kolanach...Teraz juz nie wozek a lozeczko turystyczne, bo mozna nim kolysac. Dopiero jak wroce do domu to bedzie sie dzialo, bo jak niby mam mu kolysac lozeczkiem drewnianym?To sie ustawilam, nie?
marela u mnie bardzo podobnie....nie wyobrazam sobie zycia bez Redanka, tyle daje mi szczescia, jest taki zywiolowy i b. szybko sie rozwija. I wlasnie to jest problem, gdyby choc tylko przez 5 min sie sam zajal. Jak spi to dopiero mam czas na cokolwiek, w nocy mi nie spi. Teraz nie ma problemu, ale moj M pracuje calymi dniami od 10 do 10, wiec mysle teraz, ze zrezygnuje z pracy, bo nie wyobrazam sobie niewyspana pracowac 9 godzin codziennie i po powrocie nawet nie miec czasu odpoczac...No coz taki urok matki...
Milego Dnia Kobitki!