M
myszowata
Gość
madzia dobre wieści, niech Mały nadal się kuruje, dochodzi do siebie i niestety jak trzeba to narazie szlaban na specerki
marela 3mam kciuki za dalsze postępy
polusia Ty to jak zwykle kobitko jak mróweczka, podziwjam Cię i zazdroszczę energii:-)
a ja właśnie obrobiłam to nieszczęsne prasowanie, ile ten mój M ma koszul
żeby było ciekawiej jak ja mu nie uprasuje to wyjdzie w wygniecionej...eh...faceci....w międzyczasie położyłam sobie maseczkę na twarz. Nie robiłam tego chyba conajmniej ze 2 miesiące jak nie więcej. A teraz kawusia i chwilka dla siebie bo Myszek śpi, ale niebawem się zapewne zbudzi bo śpi już 50min
marela 3mam kciuki za dalsze postępy
polusia Ty to jak zwykle kobitko jak mróweczka, podziwjam Cię i zazdroszczę energii:-)
a ja właśnie obrobiłam to nieszczęsne prasowanie, ile ten mój M ma koszul
żeby było ciekawiej jak ja mu nie uprasuje to wyjdzie w wygniecionej...eh...faceci....w międzyczasie położyłam sobie maseczkę na twarz. Nie robiłam tego chyba conajmniej ze 2 miesiące jak nie więcej. A teraz kawusia i chwilka dla siebie bo Myszek śpi, ale niebawem się zapewne zbudzi bo śpi już 50min
