reklama

Menu naszych dzieci

Baśka, to moja tak ostatnio robi z obiadkami. Śniadanko zje super, owocki jej daję w kawałkach, banany jej daję do rączki i świetnie sobie z nimi radzi mimo że wyślizgują się z ręki. Jogurt też pycha, a obiadek zsysa i marudzi. Chyba przyzwycziła mi się do słodkiego!
 
reklama
No akurat obiadki to Nati zjada prwawie zawsze( chyba ,że smak jak nie przypasuje...)w ilości ok.200ml,to wychodzi taki duży słoik:). A i tak nie przybiera na wadze.....wrrrr...

A!! i wiecie co,nie wiem czy wasze Dzieciaki też tak mają,ale Nati jest przyzwyczajona co kiedy dostaje i np.jak bym chciala jej dać słodkie w porze obiadku to nie zje. Tak samo jak bym chciała obiadek na kolacje dać to tak samo. Są pory słodkie i wytrawne i nie da się oszukać spryciula :)
 
Ostatnia edycja:
włączę się do tematu ja Kacperkowi taki słoiczek z obiadkiem 190 dzielę na dwa razy no chyba że mam te 125 to też zje takie na dzień dwa i to nie zawsze , soczki jak mu podaję to więcej wypluje jak wypije nie umie pić z butelki zamiast ssać smoczek to go gryzie i się bawi więc podaje mu w kubeczku ale i tak mu nie podchodzą herbatkę czasem wypije a tak poza tym to tylko '' cyc '' a na wagę nie mogę narzekać bo ładnie przybiera o skubnie terz czasem chrupki nie za dużo bo jak się znudzi to je kruszy uderzając w blat chodzika
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry