reklama

Menu naszych dzieci :)

Ja się pochwalę, że Bianka je w zasazie wszystko, wszystkie słoiki i wszystko co Jej sama przygotuję. Dziś dostała 1 raz jakieś cudo z żółtkiem-słoiczek. Wpędzlowała. A w ogóle się "buła robi". Aha no i skusiłam się i dałam Jej pierwszy raz dziś chrupka kukurydzianego bez glutenu oczywiście, bo tak zęby tarła w sensie dziąsła, że myślałam, że oszaleję. Wiem, że Boozqowa chyba podawała takiego chrupka...Krzywdy chyba młodej nie zrobię, co??

O mięsie mrożonym powedziały dziewczyny już wszystko, ja też czasami używam mrożonek-mięso, bo warzywa tylko mrożone do zupek. Podaję indyka, pierś z kurczaka, schabik i generalnie chudziutkie mięsko, gotuję osobno nie z warzywami, bo warzywa na parze (garnek z wodą, na to sitko ze stali nierdz.pokrywka i już). Tylko tak się zastanawiam...jak gotujecie same...to czy dodajecie jakiś olej?? np.rzepakowy?? oliwę??

aha królik jagnięcina cielęcina to produkty deficytowe w Stolicy ( Chełmży:-D:-D:-D ) więc słoik only.;-)


aha i Bianka bardzo lubi zupkę papkę łosoś w pomidorach (GERBER chyba),
Asiu a tuńczyka znalazłaś w jakimś słoiku czy sama zrobiłaś?? Jeśli sama to jak??
 
reklama
Karolinusia ja kupiłam obiadek w słoiczku z tuńczykiem, ale nie z polskiej firmy:-). Ja dodaję oliwę i czasem masło, zależy, co gotuję:-). Ania też bardzo lubi słoiczki z jajkiem:-)
 
Karolinusia ja daje te chrupki, tak 2 dziennie chyba że ma na nie focha to nie je wogóle i nic jej nie jest. Wole te długie są wygodniejsze.;-)

O matko to chyba jedynie ja jestem wyrodną matką bo jeszcze sama nic nie gotowałam , same słoiczki próbujemy ale i tak sporo do kosza niestety idzie.:baffled:
 
My też dajemy tak dwa chrupki te długie, poza tym ostatnio dzięki koleżance odkryliśmy wafelki ryżowe o smaku jabłkowym:-), Ania aż płakała, żeby jej drugiego dać:-). Są eko, więc ok. Poza tym dużo takich fajnych przekąsek w rozsądnej cenie można kupić
 
reklama
My znów zaczęliśmy wprowadzać pokarmy. Skóra niby lepsza, ale powiem Wam szczerze, że idealna nie jest. Może jestem zbyt wymagająca.... Wprowadziłam gruszki williamsa, żeby jak pójdzie marchewka znów nie było problemów. Na razie krostek nie przybywa a Adaś dostaje już 3 dzień i ciągle zwiększam porcje. On tak lubi jeść te słoiczki a ja mu muszę póki co dozować..
Przeczytałąm w jakiejś mądrej gazetce, że u dzieci z problemem suchej skóry i AZS ważne jest odpowiednie nawilżanie, ale nie tylko na zewnątrz za pomocą odpowiednich kosmetyków ale i od środka. Powinno, więc się podawać do picia wodę, soki aby uzupełnić bilans wodny. Dziewczyny, czy wy podajecie wode mineralną maluchom??.. bo ja daje czasem trochę żywca bo na nim robię Sinlac, ale w sumie nie wiem jaka woda jest najlepsza. Soki u nas to wole powoli i tylko jednoskładnikowe, ale też z większą ilością wody..druga sprawa, że Adaś raz coś wypije z niekapka, czasem coś z butli ale ogólnie ciężko go przekonać do innych płynów..
Myślę, że następną wprowadzę dynie.. tylko, że chyba jest tylko z ziemniakami???, bo samej dyni słoiczka nie widziałam.. czyli kicha.. może jednak marchewkę.. ach muszę się zastanowić..
Jak czytam, że Wasze maluchy już mięso wcinają, to jestem załamana.. kiedy my dojdziemy do tego etapu..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry