reklama

Mleko, papki i kanapki :)

a tak :) zgwalcilam lepsza wegetarianska polowe i od dwoch tygodni jemy mieso. Nie ukrywam ze "uzylam" tesciowej w tym celu, bo juz zaczely sie lamenta ze moz by tak do roku bez miesa... Ale zawarta zostala umowa i jest 3 dni mieso, 3 dni ryba i jeden warzywny :)

Ida uwielbia miecho (z czego cieszy sie cichutko diablatko we mnie :)))) )
moj jest wege,ale nigdy nie chcial,zeby dziecko bylo pozbawione miesa czy ryb.uwaza,ze to osobisty wybor czlowieka i powinienbyc swiadomy a nie narzucony
 
reklama
Pass dzięki, bo już myślalam wczoraj że zostałam olana :zawstydzona/y::-D

Spisałam sobie w "pamiętnik Oliwierkowy" i na pewno skorzystamy za niedługo.

U nas dziś zupka z zielonym groszkiem i indykiem. Oliwier był 4h bez jedzonka (tylko pięta od chleba) i chyba mu nie smakowało.
Ps. Oliwierek przetrzymuje jedzenie w buzi...jak mu coś nie smakuje to nie połyka tylko trzyma, ma polisie jak chomik połyka znacznie później i tak się karmimy 20 minut :-D Chyba ma to po mamie bo ja przetrzymywałam jedzenie w brodzie :-D. A hitem jest ze pewnego dnia mówię do mamy godzinę po obiedze "mamusiu, połknęłam", mama - "a co połknęłaś", ja - "mięsko" :-D:-D:-D:-D.
Dziś Oliwier na ręku lewym, słoiczek w ręku prawym i na podwórko do piesków - cosik zjadł tej zupy z groszkiem zielonym;-)
 
A my jestesmy po probach wypicia kaszki z mleczkiem w butelce. I aktualny status: FAILED !!! Wypiła w sumie 50ml wiec nie jest najgorzej, ale chyba po smaku poczuła, ze to kaszka jednak i wiecej nie chciała. Zdecydowałam, że zaczne od początku, czyli najpierw od odrobiny kleiku w butelce, o stałej porze. Potem bede zwiekszac ilosci i gęstość i wprowadzac smak. Jak nie załapie, to chyba bedziemy "bezkaszkowce" :) :)
 
Dziewczyny, a czemu wy te kaszki do mleka chcecie dawać? Bo ja tępa i nie kumam...
Kuba dziś pięknie wsunął całą michę pomidorowej z makaronikiem :-).
Moja nie chce stałej kaszki, wiec eksperymentuje. Dożylnie nie dam przecież :P

A propos pomidorowej, ostatnio dałam małej pomidorówkę, ktorą zrobiłam dla wszystkich ( tak, niestety z odrobiną soli, przypraw i koncentratu pomidorowego, gotowaną na żeberkach - chociaz przypraw było mniej niż zwykle) smakowało jak cholera!!!
 
Ja daję kaszkę rano i wieczorem butlą. Mały sobie leży, patrzt w sufit tudzież TV i je. Z łychą musiałabym się nalatać, namachać i tyle by nie zjadł a tak 180 ml bach ;D
Neferetete ja też czasami dam troszkę zupki naszej, herbatki z cukrem, kotleta - wszystko ociupinkę bo i mały więcej nie zje i też bardzo smakuje, o wiele lepiej niż jego papki.
 
a ja robie kaszkę z owocami i wcina... na początku żeby załapała w ogóle kaszkę (bo nie chciała jesc) mieszałam kaszkę z danonkiem lub innym serkiem które uwielbiała i tak się przyzwyczaiła :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry