reklama

Mleko, papki i kanapki :)

No ok, mięso się gotuje ale polędwiczka, nie golonki. Jak długo ją gotować?

Czym przyprawiacie? Soli nie dam na pewno. Mam w domu ziele ang, lisc laurowy (1 kulke i pół listka wrzuciłam do mięsa, a nawet nie wiem czy można....) , mam rozmaryn, wysłałam też A po majeranek i bazylię. Co z tego mogę wrzucić? Co myślicie o pieprzu?
 
reklama
Mój dostaje mini mini soli, chodzby wcale....własciwie mogłabym bez heh. Poza tym daje pieprz, koperek, natke pietruszki, ziola prowansalskie, bazylie, oregano. Nie zastanawialam sie czy mozna, po prostu daje, ale o ile pamietam ze schematu karmienia to mozna wszystko co napisalas. nie jestem pewna co do majeranku i rozmarynu
 
Oli dzis zrobil postep.

Rano podziubal kanapeczki, a pozniej zjadl sloiczek owockow. Nic na przymus i bez nerwow (z mojej i jego strony) ;-)
Ostatnio chodzi po mieszkaniu z parówkami- wiecej wypluje niż zje ale zawsze to jakiś postęp. Zauważyłam, ze lubi jeść nie siedzac w foteliku do karmienia, nie bardzo mi sie to podoba bo wszystko upaprane, ale przynajmniej coś innego niż mleko ląduje mu w żołądku ;-)
No i najlepiej, żebym ja lub K jedli to samo razem z nim. Mam nadzieje ze ten postęp bedzie na stałe i coraz więcej będzie kosztował i jadł.

Zdam relacje niedlugo, zobacze jak mu pojdzie ;-)
 
Klaudzia cieszę się, brawo dla Olinka :)


Asia dziś nie chce jeść dla odmiany :( ani deseru, ani obiadu, ani śniadania, może tylko 4 razy cyc dziś był :( nie wiem o co cho...ale obstawiam gardło bo ta chrypka coraz większa :|
 
Oli dzis zrobil postep.

Rano podziubal kanapeczki, a pozniej zjadl sloiczek owockow. Nic na przymus i bez nerwow (z mojej i jego strony) ;-)
Ostatnio chodzi po mieszkaniu z parówkami- wiecej wypluje niż zje ale zawsze to jakiś postęp. Zauważyłam, ze lubi jeść nie siedzac w foteliku do karmienia, nie bardzo mi sie to podoba bo wszystko upaprane, ale przynajmniej coś innego niż mleko ląduje mu w żołądku ;-)
No i najlepiej, żebym ja lub K jedli to samo razem z nim. Mam nadzieje ze ten postęp bedzie na stałe i coraz więcej będzie kosztował i jadł.

Zdam relacje niedlugo, zobacze jak mu pojdzie ;-)

Klaudzia no to super :-) jak to czytałam to przypomnialo mi się jaką miałam udrękę żeby Patryk chciał jeść coś innego niż mleko z kaszką. On od 7-go miesiaca dopiero je słoiczki, obiadki, deserki, bo wczesniej to jak 4 łyżeczki zjadł to maks, a dziś je tak:
7-8 rano mleko + kszka smakowa ok. 200 ml
9-10 kaszka na gęsto z łyżeczki 160 ml
12 owsianka 160 ml lub sinlac 140 ml + słoiczek owoców
14 zupa z mięsem (ponad 200 ml)
16-17 obiadek (duży słoiczek lub to co ja mu sama ugotuję)
18 słoiczek owoców lub jogurt
19-20 mleko + kaszka smakowa ok. 200 ml
po 22 mleko + kaszka smakowa ok 170 ml
czasem budzi się 3-4 i je ponad 100 ml mleka z kaszką smakową
Tak jak napisalaś na początku jadł razem z nami, bo wtedy najłatwiej było mi go nakarmic, a teraz zajada się co mu dam i ile mu dam :-)
tfu tfu żeby nie zachwalić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Trzymam kciuki za Was i życzę sukcesu!
 
Patryczek widzę ,że pochłania sporo. Mój mało w sumie ne chce teżmu dawać aż za dużo widząć jak wygląda tatuś :/

8- mleko
11-zupa 100-200
12- obiad
16-mleko
18- owoc
20-21 mleko\
Nie jemy kaszki bo znów mu zbrzydła.
 
Patryk wciąga ogrom, a w sumie linię trzyma ;)
a co do kaszek to ja mu smaki zmianiam czesto, raz je ryżowo-mleczna, raz ryzowo-kukurydziano-mleczną, żeby nie było monotonnie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry