Oli dzis zrobil postep.
Rano podziubal kanapeczki, a pozniej zjadl sloiczek owockow. Nic na przymus i bez nerwow (z mojej i jego strony) ;-)
Ostatnio chodzi po mieszkaniu z parówkami- wiecej wypluje niż zje ale zawsze to jakiś postęp. Zauważyłam, ze lubi jeść nie siedzac w foteliku do karmienia, nie bardzo mi sie to podoba bo wszystko upaprane, ale przynajmniej coś innego niż mleko ląduje mu w żołądku ;-)
No i najlepiej, żebym ja lub K jedli to samo razem z nim. Mam nadzieje ze ten postęp bedzie na stałe i coraz więcej będzie kosztował i jadł.
Zdam relacje niedlugo, zobacze jak mu pojdzie ;-)
Klaudzia no to super :-) jak to czytałam to przypomnialo mi się jaką miałam udrękę żeby Patryk chciał jeść coś innego niż mleko z kaszką. On od 7-go miesiaca dopiero je słoiczki, obiadki, deserki, bo wczesniej to jak 4 łyżeczki zjadł to maks, a dziś je tak:
7-8 rano mleko + kszka smakowa ok. 200 ml
9-10 kaszka na gęsto z łyżeczki 160 ml
12 owsianka 160 ml lub sinlac 140 ml + słoiczek owoców
14 zupa z mięsem (ponad 200 ml)
16-17 obiadek (duży słoiczek lub to co ja mu sama ugotuję)
18 słoiczek owoców lub jogurt
19-20 mleko + kaszka smakowa ok. 200 ml
po 22 mleko + kaszka smakowa ok 170 ml
czasem budzi się 3-4 i je ponad 100 ml mleka z kaszką smakową
Tak jak napisalaś na początku jadł razem z nami, bo wtedy najłatwiej było mi go nakarmic, a teraz zajada się co mu dam i ile mu dam :-)
tfu tfu żeby nie zachwalić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Trzymam kciuki za Was i życzę sukcesu!