Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Pewnie masz rację. Ja mam wrażenie, że Witek usiłuje wypróbować na ile sobie może pozwolići nagina ile się da. A ja myślałam, że ten etap nastąpi trochę później
![]()

święta racja Kasiulka, podpowiedz nam jeszcze coś, może nam to sprawniej pójdzie




)
i nikt się nie wcina w wychowywanie Nikusia
, zresztą moja mam to świetnie rozumie, bo mieszkała ze swoją teściową i zawsze była wojna między nimi, bo moja babci potrafiła nawet powiedzieć do nas (mnie i bata) "mama jest głupia, nie słuchaj jej"
, dlatego ja nie mam tego problemu.
, jeśli czasem widzę, że małż, jest zbyt bierny i tylko czeka aż ja się zacznę "użerać"
z Nikusiem, to go upomnę, żeby on interweniował. Jednak jak M. coś zabrania lub skrzyczy Nikusia, to ten z płaczem przybiega i mamusiuje, a jak ja coś powiem to nie leci do Tomka
, więc to chyba ja noszę spodnie w tej rodzinie ;-)

.
. Fajne masz podejscie. Nic tylko pozazdrościć. My tez rozmawiamy, schodzimy do poziomu dziecka itp., staramy sie byc sprawiedliwi i konsekwentni, ale czasem jej pobłażamy i odpuszczamy, a to z tego powodu ze robi nam sie jej żal i mysle sobie ze ona jest jeszcze taka malutka i czasem trzeba jej troszke odpuscic (byle nie za duzo bo od razu podłapie). Ogólnie nasza Julka aniolkiem nie jest
, jak sie na cos uprze to marne szanse zeby ja przekonac do czegos innego, na szczescie te upory sa żadko. Jednym słowem ma dziewczyna charakterek. Pewnie mnie teraz zlinczujecie, ale takie wychowanie na komende- owszem modne i bardzo pedagodiczne, troszke mi sie kojarzy z tresurą, dziecko przeciez tez musi miec troszke swobody, my przeciez tez nie lubimy jak ktos nam cały czas cos nakazuje i narzuca swoje zdanie, przynajmniej ja nie lubie, ale ja mam troche rewolucyjny charakter
. Najwazniejsze według mnie to słuchać i być sprawiedliwym