Lorien
Potrójna Mama :-)
U nas poranne wychodzenie do pracy, to odpukać żaden problem.
Schody zaczynają się, gdy wychodzę na 2 zmianę a Emilka akurat nie śpi, jest świeżo obudzona. Wtedy jest płacz nie z tej ziemi.
Ponadto też próbuję tłumaczyć jej wszystko ze spokojem, słuchać co chce powiedzieć. Powiem Wam - zaczyna działać, pod warunkiem, że jestem z nią szczera i moje słowa mają pokrycie w czynach
Schody zaczynają się, gdy wychodzę na 2 zmianę a Emilka akurat nie śpi, jest świeżo obudzona. Wtedy jest płacz nie z tej ziemi.
Ponadto też próbuję tłumaczyć jej wszystko ze spokojem, słuchać co chce powiedzieć. Powiem Wam - zaczyna działać, pod warunkiem, że jestem z nią szczera i moje słowa mają pokrycie w czynach


Ale czasem ciężko je utrzymać w normie

, sama nie wiem co bym zrobiła
.
, wtedy wlekę go za jedną rękę, gorzej na dworzu jak jest błoto albo mokro, a on wiotczeje
.


