zapytalam swojej lekarki o wplyw USG na plod (mam robione za kazdym razem/ co 4 tygodnie), powiedziala mi ze wszystko zalezy od sprzetu,
ze dysponuja teraz najnowoczesniejsza technologia, ze wplyw na dziecko jest minimalny i mozna go porownac z rozmawianiem przez telefon, korzystaniem z komputera itp
natomiast jesli wasz lekarz ma jakiego stara maszyne z przed 10 lat, to rzeczywiscie moze to byc niebezpieczne
wydaje mi sie to bardzo logiczne
i to samo dotyczy wszelkich lekow, znieczulenia, powiedzieli mi na szkoleniu ze 15 lat temu to ZZO nie bylo popularne bo moglo szkodzic i dawali za duze dawki, a teraz tak doskonale poznali ta metode ze nie ma sie czego obawiac, wszystko pod kontrola
i tak mi generalnie odpowiadaja jak o cos pytam, ze 10 lat temu to byl problem teraz to inna bajka
takze uszy do gory dziewczyny bo zyjemy w czasie nowoczesnych technologi

!!!