Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Tycia rewelacyjne to!!!!Miał jeszcze takie(wisiały na lodowce...):
*Poprawie pismo.
Ktoregos dnia patrze,a ten punkt jest skreslony i napisane:
Nie do spelnienia!
Patri, geny genami, ale agresywne zachowania dzieci między 1 a 2 rokiem życia są czymś normalnym. Dzieci sprawdzają na ile mogą sobie pozwolić. Choć to bardzo ciężko, to jeśli nie pomaga stanowcze "nie" (które trzeba teraz eksponować dziecku, bo się właśnie uczy, co mu wolno a czego nie) to nie ma wyjścia, trzeba odwrócić uwagę dziecka w innym kierunku. A ataki złości, histerii trzeba poprostu zignorować, pokazać dziecku, że nie robią na nas wrażenia (choćby się gotowało nam w środku). Trochę potrwa ten okres buntu, niestety będzie jeszcze gorzej, ale warto pokazać teraz dziecku, że takimi metodami nic u nas nie wywalczy, bo jak minie już ten okres, to dzieciak będzie nauczony, że tak manipulować rodzicami nie da rady.

czuje sie osaczona w tern sposób...a oni wielcy eksperci tak wychowali i mojego brata, a i nie wspomną o młodszej siostrze, którzy za grosz szacunku do rodziców nie maja, pyskują, i ciągle bez ogłady wołają kasy, wymagają a nic, nic kompletnie nie robią - tłumacząc, że ja siedzę w domu to powinnam robić, a nie oni uczący sie 
Siostra - niecałe 11 lat , palcem nie kiwnie, nie posprząta nawet u siebie, pyskuje tak, ze i ja jestem pod wrażeniem jej mocnych słów, wszystko jej zrób, podaj, nałóż..i rób jak ona chce - niewychowana totalnie, a mnie mówią co i jak mam robić:-
.Nasze dzieciaki sa naprawde jeszcze na tyle male,ze nie wytlumaczysz im,ze nie dostana batona,czy czegokolwiek na co maja ochote.To nie sa jeszcze nasi partnerzy do negocjacji czy rozgrywek.
.Ona po prostu bardzo niewiele rozumie...
.Nie jest on dla mnie w tej chwili partnerem do takich rozgrywek.Owszem u starszego dziecka trzeba przeczekac az sie wykrzyczy...,ale sorry nie u roczniaka.
.
.io ja tez nawet nogamiTycia, podpisuję obiema rękami pod tym co napisałaś![]()



Tycia, podpisuję obiema rękami pod tym co napisałaś![]()
a ja na dodatek jeszcze wlosamiio ja tez nawet nogami![]()



mam troszke wrazenie,ze za bardzo metodycznie podchodzisz do wychowania małej
Ona po prostu bardzo niewiele rozumie...
Jak Konrad cos chce to ode mnie to dostaje(oczywiscie tez nie wszystko).Nie pozwalam sie mu wyplakac,wydrzec,nie potrafiłabym go podjudzac"krzycz jeszcze"
Owszem u starszego dziecka trzeba przeczekac az sie wykrzyczy...,ale sorry nie u roczniaka.
To tylko wzmaga w nim nerowosc
Patri Ty chyba tez jestes z tych niepokornych...?;-)Geny robia swoje;-).
Dlatego chce sie wyprowadzić i wychować malucha po swojemu...bo jak ja nie reaguje na spazm i krzyk, to ktoś inny w domu przyleci (czyt. moja mama, moja siostra, tata) i pozwalają małemu na to co chce..i jest coraz gorzej...za chwile nie dam rady...
jak mówię,ze nie można dziecku pozwolić to mówią mi, że nie umiem sie nim zając lub wychować...czuje sie osaczona w tern sposób...a oni wielcy eksperci tak wychowali i mojego brata, a i nie wspomną o młodszej siostrze, którzy za grosz szacunku do rodziców nie maja, pyskują, i ciągle bez ogłady wołają kasy, wymagają a nic, nic kompletnie nie robią - tłumacząc, że ja siedzę w domu to powinnam robić, a nie oni uczący sie
Siostra - niecałe 11 lat , palcem nie kiwnie, nie posprząta nawet u siebie, pyskuje tak, ze i ja jestem pod wrażeniem jej mocnych słów, wszystko jej zrób, podaj, nałóż..i rób jak ona chce - niewychowana totalnie, a mnie mówią co i jak mam robić:-
wściekła/y: