Aska, nie martw sie ja tez nie tyje!!! po prostu jakos przeszedl mi apetyt w pewnym momencie tzn jem normalnie, ale juz nie jakos bez przerwy, a nie bede sie chyba zmuszac, liczy sie jakosc przede wszystkim

jak dzidzia rosnie to ok. w koncu mam juz jakies 10kg na plusie wiec na pewno troche tluszczyku zmagazynowane, a na samym koncu ciazy to nawet czytalam ze nie powinno sie za bardzo tyc.
a brzuszek masz calkiem normalny, moja mama to sie dziwila, ze ja mam niby wielki, chyba sama zapomniala jaki ona miala hehe
sumko, moja siostra urodzila sie 12 LIPCA i tego samego roku pojechalismy nad polskie morze, a rok pozniej do Tunezji

Jezeli dzidzia jest zdrowa to nie ma zadnych problemow, zeby z nia gdzies pojechac na wakacje!
ja juz jestem umowiona z mama na sierpniowy wyjazd ;D
jedyne czym sie stresuje to wydanie paszportu dla malego, bo przy skladaniu prosby MUSI byc ojciec, a on pracuje.....podobno przy narodzinach dziecka przysluguje 10dni urlopu, ale nie wiem czy przy kazdym rodzaju kontraktu
