A ja niestety chora- zapalenie gardła - rożłożyłam sie w sobotę wieczorem - no może nie tak strasznie, bo bez gorączki, ale gardło- ogień i z nosa cieknie...Nie byłam u lekarza bo nie miałam ochoty na pogotowie a poza tym i tak nie daliby mi nic czego sama nie mogę wziąć przy karmieniu (antybiotyki są raczej zbędne)
no i niestety od wczoraj Karolek to samo - dziś byliśmy u lekarza - stwierdził lekkie zapalenie gardła, ale noc była tragiczna!!! Karolek budził się co godzinę z płaczem i nie mogliśmy go uspokoić - to było najgorsze, jeszcze nidy nie czułam się taka bezradna...w dzień jest ok - tzn leci mu z nosa i nie bardzo może ssać ale w brojeniu mu to nie przeszkadza
My mamy zaleconą wit C, jakiś syropek i tabletkę przeciwwirusową bo ten katar podobno wirusowy, jak chcecie to podam dokładnie nazwy i dawki.