blimka kurcze...to moze sama synkowi gotuj marcheweczke lub ziemniaczka?Ja sloiczkow Niuni nie podaje, chyba ze warzywka i owoce mi sie skonczyly...to wtedy nie mam wyjscia. Masz racje- az strach pomyslec, co oni laduja do tych sloiczkow!!!Jesli kupuje sloiczki, to raczej puddingi ryzowe lub ostatecznie jakies przecierki owocowe. Jednak staram sie sama wszystko robic.
Widze, ze Ty tez mieszkasz w Irlandii, ja (jesli juz) to kupuje tylko Cow&Gate, bo z tej samej serii moja Niunia pije mleczko.
atruviell obojetnie czy kaszke czy jakis deserek- podaje lyzeczka z malutkiej miseczki
A corcia sie cieszy jak malpka, bo mysli, ze jest juz duuuuuza dziewczynka i je jak my.
Ja robie tak- gotuje np marcheweczke,miksuje na papke i zamrazam w pojemniku na kostki do lodu. A jesli mam gdzies z nia wyjsc, to przygotowuje jakis deserek i zabieram ze soba w szczelnym pudelku. Staram sie unikac poprostu tych sloiczkow,one zawieraja extra cukry i sol, co nie jest dobre.
izabela352 wiem, ze sa kaszki kukurydziane, bo sama lubie taka zjesc na sniadanie, ale czy sa takie dla dzidziusi? Kurcze...ja bym chyba podala taka zwykla i zobaczyla czy dziecko ja bedzie tolerowalo!Przeciez nic szkodzliwego ona nie zawiera.
Widze, ze Ty tez mieszkasz w Irlandii, ja (jesli juz) to kupuje tylko Cow&Gate, bo z tej samej serii moja Niunia pije mleczko.
atruviell obojetnie czy kaszke czy jakis deserek- podaje lyzeczka z malutkiej miseczki
Ja robie tak- gotuje np marcheweczke,miksuje na papke i zamrazam w pojemniku na kostki do lodu. A jesli mam gdzies z nia wyjsc, to przygotowuje jakis deserek i zabieram ze soba w szczelnym pudelku. Staram sie unikac poprostu tych sloiczkow,one zawieraja extra cukry i sol, co nie jest dobre.
izabela352 wiem, ze sa kaszki kukurydziane, bo sama lubie taka zjesc na sniadanie, ale czy sa takie dla dzidziusi? Kurcze...ja bym chyba podala taka zwykla i zobaczyla czy dziecko ja bedzie tolerowalo!Przeciez nic szkodzliwego ona nie zawiera.
. Słoiczki takich producentów jak Bobo-Vita, Gerber nie zawierają soli ani żadnych konserwantów. Produkowane są z najwyższej jakości warzyw i owoców, pochodzących z upraw ekologicznych, cały proces produkcyjny oraz skład poddawany jest rygorystycznym kontrolom. Już pisałam kiedyś, że bardziej ufam słoiczkom niż warzywom i owocom sprzedawanym w hipermarketach a nawet w zwykłych zieleniakach. Bóg wie czym były nawożone, ile pestycydów i innego diabelstwa zawierają. To samo tyczy się mięsa. Dopóki nie będzie sezonu i dostępu do świeżych, pochodzących z własnej działeczki warzyw i owoców, będę kupować słoiczki, bo tylko w ten sposób mam gwarancję, że Tymek dostaje zdrowe, bezpieczne jedzenie.