30Agulka
Wrześniowe mamy'07
Mój mały uwielbia paluszki i jadłby je na okragło, nawet w nocy przez sen woła: puki.
Poza tym sniadanko pół suchej bułczki.......... obiadek dzióbnie z pięc razy ( dzis wyjątek zjadł miseczkę lecza, no bo warzywka) .......... kolacja porażka..... miedzy posiłakmi marchewka, jabłuszko, brzoskwinia................ papryka...........
W ogóle je albo mięso bez ziemniaków itp, albo same zimniaki itp bez mięsa , nie wiem dlaczego nie łączy tych składników obiadu
Poza tym sniadanko pół suchej bułczki.......... obiadek dzióbnie z pięc razy ( dzis wyjątek zjadł miseczkę lecza, no bo warzywka) .......... kolacja porażka..... miedzy posiłakmi marchewka, jabłuszko, brzoskwinia................ papryka...........
W ogóle je albo mięso bez ziemniaków itp, albo same zimniaki itp bez mięsa , nie wiem dlaczego nie łączy tych składników obiadu
Ostatnia edycja:
tak jak dietetycy mówią dużo warzyw, owoców i nie łączyc własnie składników obiadu
nic prócz babana nie zje, zupe jarzynową muszę miksowac no i jadł by same konkrety i te okropne słodycze.Ostatnio dorwał całą czekolade i nawet z Olą się nie podzielił
a śniadanie , obiad , kolacje zjada bez problemu niekiedy nawet podwójne porcje
:-)



ale zwykłe przetarcie stolika ściereczką i przeważnie wystarcza, choc i zdarza sie pobojowisko.