30Agulka
Wrześniowe mamy'07
Fuj.
Dynia jest paskudna. Nam raz z Hippa przysłali próbkę , juz po otworzeniu odpychała zapachem, jedna łyżeczka i koniec jedzenia. Nigdy więcej nic podobnego nie kupiłam.:-)
Ja też uwielbiam gotowac, pichcic, piec smakołyki i bomby kaloryczne dla mojej rodzinki. Adasiowi jak smakuje to bardzo głośno cmoka.
Dziś w
nocy musiałam pierwszy raz dokarmic go butelką, nie protestował i ładnie wypił 90ml.
Dynia jest paskudna. Nam raz z Hippa przysłali próbkę , juz po otworzeniu odpychała zapachem, jedna łyżeczka i koniec jedzenia. Nigdy więcej nic podobnego nie kupiłam.:-) Ja też uwielbiam gotowac, pichcic, piec smakołyki i bomby kaloryczne dla mojej rodzinki. Adasiowi jak smakuje to bardzo głośno cmoka.

Dziś w
nocy musiałam pierwszy raz dokarmic go butelką, nie protestował i ładnie wypił 90ml.
robiłam nawet dwa podejścia z miesięcznym odstępem, ale nie i nie i nie
a nawet się cieszę bo to już mały smakosz wie co mu smakuje a co nie.
Z tego gatunku smakowały mu ziemniaki ze szpinakiem Bobovity. Ogólnie kupuję Bobovitę albo Gerbera. Jakoś nie mogę przekonać się do tych wynalazków Hippa. Smakują mu również moje zupki. Matys jak widzi,że ktoś je to robi tak jak ryba,już łyka i trzeba mu dać choć troszeczkę