• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Odżywianie naszych dzieci

Na dzis wypadło w naszym menu pół żółtka a że mała nie chcę samego to postanowiłam dać jej na kolacje puree groszek z marchewką i do tego żółtko nie mamy jeszcze krzesełka do karmienia więc sadzam mała w leżaczek siadam na podłodze i tak ją karmię tylko szkoda że dzisiaj Julia jak zwykle kopała nogami i trafiła w miseczkę i cała zawartość znalazła się na mnie i na dywanie:baffled::crazy: mała miała okazję zjeść całe 3 łyżeczki suuuuuuuper
 
reklama
bedi- u nas bylo to samo na poczatku i niestety musialam zabawiac piotrusia i wtedy on mechanicznie otwieral buzke. najczesciej to tata stroil jakies smieszne miny. na szczescie mamy to za soba chociaz zdaza sie, ze maly nie chce juz koncowki np. obiadu a ja wiem, ze nie dostanie jesc za chwile bo gdzies wychodzimy i zalezy mi zeby wszystko zjadl.
 
A to zaś Kuba nie chce jeść ani we wózku ani w leżaczku tylko u mnie na kolanach :dry: sadzam go i wcina aż miło inaczej jest zabawa nie jedzenie lub wcale nie chce jeść. Nie mamy jeszcze krzesełka i chyba mieć nie będziemy szkoda mi wydać 300 zł na krzesełko :baffled: widziałam raz drewniane za 100 zł, ale czy ja wiem czy bezpieczne :sorry2:
 
kasiu- my kupilismy nowe za 155zl. nie jest zadne firmowe ale solidne i stabilne. ma pasy i odsuwany stoliczek (do gory dzieki czemu mozna malucha wyjac i wsadzic bez problemu). uwazam, ze to wystarczy i nie przeplacalam. tak mi sie wydaje :baffled:
 
A to zaś Kuba nie chce jeść ani we wózku ani w leżaczku tylko u mnie na kolanach :dry: sadzam go i wcina aż miło inaczej jest zabawa nie jedzenie lub wcale nie chce jeść. Nie mamy jeszcze krzesełka i chyba mieć nie będziemy szkoda mi wydać 300 zł na krzesełko :baffled: widziałam raz drewniane za 100 zł, ale czy ja wiem czy bezpieczne :sorry2:
wg mnie krzeselko, nawet najtansze jest lepsze (metodycznie) niz kolana mamy. Uczy dziecka samodzielnosci...a tak to przyzwyczai sie i bedzie kojarzyl ze je sie TYLKO na kolanach mamy..a wiadomo - im starsze dziecko tym gprzej odzwyczaic i gorzej zniesc te dodatkowe kg:-D;-)
Wiec jesli moge Kasiu doradzoc, pomyslcie o krzeselku.byleby mialo szelki i paski bezpieczenstwa.
 
Kasia my też mamy drewniane, kosztuje około100, a i w IKEA też są plastikowe i też bezpieczne i chyba tańsze. Przyda Ci się takie krzesełko, będziesz go używała do 2 lat napewno, wiem z dośwaidczenia.
 
Kasia - Dzieciaki tak się teraz kręcą i wiercą później tak nie będzie, teraz to dla nich nowośc. Mi ani razu nie wypadła córka, owszem pasów nie ma ale zabezpieczenie między nogami jest, by się nie wyslizgnęło
 
A tak moje maleństwo zajada jabłuszko:-)
URL%5D

url%5D
 
reklama
wg mnie krzeselko, nawet najtansze jest lepsze (metodycznie) niz kolana mamy. Uczy dziecka samodzielnosci...a tak to przyzwyczai sie i bedzie kojarzyl ze je sie TYLKO na kolanach mamy..a wiadomo - im starsze dziecko tym gprzej odzwyczaic i gorzej zniesc te dodatkowe kg:-D;-)
Wiec jesli moge Kasiu doradzoc, pomyslcie o krzeselku.byleby mialo szelki i paski bezpieczenstwa.
tu masz racje, dziewczyno:tak:ale sama o tym nie pomyslalam

aktualnie ja tez karmie na kolanach albo w foteliku samochodowym bo niestety przed przeprowadzka bez samochodu to ciezko kupic ale tez mysle o najtanszym z ikei tylko ze boje sie ze szybko z niego wyrosnie bo jest najzwyklejsze bez regulacji, co myslicie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry