reklama

Październikowe Mamy 2010

kania współczuję nocki :-( , a rysi współczuje tesciowej.

Co do wyprzedazy to chyba nie skorzystam. Jestem tak spłukana ,ze szkoda słow. W tym miesiącu mój portfelik zaliczyl wesele ;-) , a w przyszlym znów wydatek, bo synus jedzie na kolonię. W sierpniu urlop takze też przed wyjazdem będą wydatki. Ehhhh mogliby w koncu kiedys z tego rmf'u zadzwonić , to by mi się budżet podniósl :-D
 
reklama
Kania, Makuc, współczuję nocek. U nas M. wstaje do dziecia, bo ja bym w środku nocy nie trafiła butelką do buzi, taka jestem nieprzytomna! A swoją drogą kiedyś przyłapałam M. jak próbował założyć Juśce pampersa na lewą stronę - więc każdemu się może zdarzyć :-D
 
Witam w ten pochmurny dzień.
Gratki dla dzisiejszych jubilatów!!!!
Kania Makuc współczuję nocek- u nas cyc jest co dwie godziny:(
DORIS super że się dobrze bawiłaś na weselichu- ja mam we wrześniu wesele mojego brata.
Co do wyprzedaży to ruszam w lipcu-jak coś jeszcze zostanie:-) dziś wyjeżdżamy nad morze także przez najbliższe 10 dni nie zajrzę na BB.
Życzę miłego dzionka.Pa.pa
 
Haloł popołudniowo -ale wymysliłam przecież to dopiero 10 ehhh

Miniu dziewczynki czuwają i u Was dziś kolejna miesięcznica gratki dla Casperka
Dobranocka wszystkiego naj :) dla Was Misie i mam nadzieje, że malż jednak nie zapomni
Dorisku super, że dobrze się bawiłaś :)
Kania jesli placze w nocy to może ząbki, bynajmniej u nas tak było. Jeśli chodzi o nocna zabawe to moze ona za dlugo w dzień śpi? I próbujcie ją usypiać, bo jak zaczniecie sie z nia bawić to tak będziecie mieli długo długo. No i co tam z mama? i bratem?
Joli bawcie sie dobrze i zazdraszczam morza -czy Wam juz mówiłam, że uwielbiam Polskie morze?

Pytające o moje zdrówko: my z małżem lepiej tzn. żołądek boli, ale już nie ma reakcji wystrzałowych, ale jak pomyślę o jedzeniu to mnie mdli. Martwię sie o Zuzka, bo od rana strzeliła 4 kupki :( i dwie pierwsze były ok, teraz 2 ostatnie wodniste, temp. nie ma i nie wymiotuje wiec jestem jak najlepszej myśli, ale lekarza i tak wezwaliśmy m być o 14:00 ............. :( wybaczcie, ze nie na odpowiednim wątku, ale chyba wybaczycie?

edit : Madziks gratulacje :) kolejna fasollka super
 
Ostatnia edycja:
Szaro, buro i pochmurno ale co tam ... i tak witam się słonecznie :-)
Ja mam dzisiaj humorek dobry :rofl2: pomimo kilku spraw które wiszą nade mną
sad9cd.gif
ale co tam, mój mąż mówi że damy rade więc musze mu wierzyć, nie :-p


WOW jakie wieści :szok: Madziks super, ogromne gratulacje !!! :-):-):-)

roxannka- to udanego wieczoru z mężem. Ja rzuciłam takim pomysłem mojemu mężowi i z tego co wywnioskowałam to dzisiaj nie mam na co liczyć,ale za kilka dni tak. Hm. Komputer i gra ważniejsza:-(.
wiem co czujesz bo u mnie ostatnio standardowo też komp wygrywa ze wspólnym wieczorem, ale wczoraj mąż się stanął na wysokości zadania ;-) może i twój niedługo też tak miło cie zaskoczy :tak:


paolcia
, i jak Kac Vegas2, też tak dobry jak 1 ? ja się wybieram na to do kina ale pewnie dopiero w lipcu :/

sarisa, oj bidulko :-( ale cie coś dopadło :no: mam nadzieje, że już troszke lepiej, może faktycznie te kfc jakoś zaszkodziło, niestety czasem po takim fast foodzie organizm może się zbuntować :baffled:

Ida, tulam :* ja osobiście tego nie potrafie zrozumieć jak do własnej córki i wnuczki można mieć takie fochy i dąsy nie wiadomo o co :no: moja mama to taki typ co to nawet mi nie pozwalała się długo gniewać chociaż ja zawsze chciałam, najlepiej zamknąć się w pokoju i nie odzywać do końca świata albo i dłużej a ona i tak do mnie przychodziła i próbowała rozśmieszyć albo czasem nawet rozzłościć w jakiś głupi sposób co powodowało, że się łamałam i zaczynalyśmy się śmiać i normalnie gadać ... teraz wiem jakie to ważne w takich relacjach :tak: Mam nadzieje, że u ciebie się polepszy i mama przejrzy na oczka :sorry2:

Roxannka nie jest tak źle, zawsze może być gorzej... fajnie że się spotkałyście, po fotce widać że dzieciaczki były mega zadowolone :-)
kochana ja wiem, że zawsze może być gorzej, ale nie wywołuj wilka z lasu ;-) niech się sytuacja poprawia a nie pogarsza :tak: no i współczuje nocki, ja mam podobnie jak ty i makuc, a też w dzień nie odeśpie więc pozostaje wstawić zapałki w oczy i jakoś trwać do kolejnego wieczora ;-)

makuc :* ciesze się że wróciłaś na dobre ;-)co ty piszesz, że wyniki niet okej :no: a dostałaś jakieś witaminki, żelazo czy cuś innego na poprawe ? przyznam szczerze że ja bym chciała mieć takie zalecenie przytyć :-p bo u mnie to by było proste ale wiem, że nie każdy tak ma, więc trzymam kciuki za poprawe zdrówka :tak:
wiesz my też z mężem przed ciążą mieliśmy takie wieczorki prawie codziennie :cool2: a potem się cosik pozmieniało, teraz często siły braknie, ale musze przyznać że wczoraj było jak za dawnych czasów :-) nawet "finał" był taki sam :-D:zawstydzona/y::-D tylko jedna mała różnica była, płacz dziecka w środku nocy :eek:;-)

doris, ciesze się że wesele udane :-) ja też niestety nie wytrzymuje juz zbyt długo na takich imprezach, a po ostatnim weselu to z mężem nie mogliśmy dojść do siebie przez dłuższy czas, przez jedną zarwaną nocke :dry:

ika, przykro mi z powodu śmierci babci :-( i doskonale cie rozumiem co do powrotu do pracy, czasem w domu siedzieć jest źle a pójść do pracy jeszcze gorzej :-(i ja też zazdroszcze tym dziewczynom, które nie muszą wracać do roboty:zawstydzona/y:


nat, a gdzie twoja wena ?



my dzisiaj idziemy na kontrole bioderek, chociaż przy takiej pogodzie to bym została cały dzień pod kołderką najchętniej, no ale jak trzeba to trzeba :confused2:


a to na poprawe humorku dla wszystkich, mnie to dzisiaj rozczuliło :-)
262027_10150229641143421_262928313420_7220379_846967_n.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry