W piątek po powrocie z pracy przytuliłam Dodunia i odkryłam,ze jest mega gorący. No i nie było to wpływ temperatury z zewnątzr niestety. Zmierzyłam mu temp. I okazało się ,ze nie jest dobrze 39C :-( no i bylam zrozpaczona ,bo nasz wyjazd do Kraka wydawał się niemożliwy. Do tego telefon mi się zepsuł i nie dało się go wlączyć.Wszystkie numery telefonów zapisane w tel. a nie na karcie :-(. No okropnie mi się ten dzien zakonczył. Maluszek dostał czopka i czekanie się rozpoczęło ,nie wiedziałam czy to 3-dniówka , czy zęby , innych objawów nie bylo. Na szczęście rano wszystko było już dobrze. Gorączka całkowicie zniknęła , tylko pytanie co to było?!
Kania zebolka nie znalazłam , ale slinotok jest niesamowity. Przykro mi ,ze ciocia zmarła :-( , fajnie ze choć małzyk wczoraj nie podpadł ;-)
Dawidowe pieknie zrobiłas z tym bukietem kwiatów w podziekowaniu za opiekę. Oby Laurusi podobało się w złobku. Powodzenia na diecie , bo wyczytałam ,ze zaczynasz.
Dziulka to Ty wpadaj do mnie na wódkę z redbulem , bo ja to tylko to pijam. Ojoj , czytam ,ze chłodek nastał i u Ciebie. No super ;-)
happy super się Ciebie czyta i dzięki za ten post o kuchennym czasie mama+dziecko i stracie mamci. Co do fryzjera. Dodo mial wlasnie po bokach takie długie wlosy ze wyglądał już jak dziewuszka momentami. I jeszcze trochę i zaczełabym go przerabiac na córcię (bo mysli o spineczkach mnie nachodziły). :-) jeśli chodzi o zwroty na spotkanku , to nie bylo nas chyba tak dużo ,zeby nie zapamiętać imion. Gorzej będzie jak się nas nascie lub nawet dzieści spotka. Wtedy w ruch pewnie pójdą 'niki' ;-) hahahaha a teraz padłam jak przeczytałam o numerach totka.
joli powodzenia w pracy od 1-szego września. No i zazdraszczam tego spania do 9-tej , tylko by się mogły dzieci zsynchronizowac z tym :-/
Ida Twoje posty są naprawdę gitowskie ;-)
Kroma jak tam Aruś po fryzjerze? Udało się wyrównać 'schody'?
ika kochana Ty nie ubolewaj ,ze Wercia jeszcze włosków do spinania nie ma. Niedługo się zacznie i w ruch pójdą kolorowe spineczki, gumeczki , kokardki i opaski.... a co mnie dają szybko rosnące włosy Doriana? Ja nigdy nie zrobię mu kucków czy warkoczków :-(
makuc jak tam sprawy z D? Zgrzyty naoliwione mam nadzieję i już wszystko hula pięknie i bezszelestnie wręcz?
Rysiaczku a u Ciebie jak z humorkiem? O już gites . Mam nadzieję ,ze pubowy wieczorek był udany. No i znów doczytałam ,ze było super. Noooo :-) Mam nadzieje ,ze tańce , hulańce , swawola naładowały Cię pozytywną energią na (przynajmniej) nastepnej soboty ;-)
Emiliab super ,ze Kubuś taki sprytek i wiesz, dobrze ze go jednak do szkoly wczesniej nie posłałaś.
Elwirka fajowa jestes ,że tak milo przyjęłaś te posty o błędach. Naprawdę szacuneczek :-) i ja tez czytam Twoje posty.
gosia jakie horrorki było Ci dane obejrzeć?
Alicja szacuneczek za te ciacha na spotkanku. Były pyyyyyszniusie!!! A cos tak czułam ,ze małzyk nie da się namówić na ten ryneczek. Następnym razem ;-) no i wtedy już musi być bliżej baru spotkanko
kasis mnie bardziej od pijanego faceta razi pijana kobieta. Po prostu nie cierpię takiego widoku. Nie mówię tutaj o stanie „dobrego humorku” , tylko takim „zataczającym się” tudzież „wleczonym”. Nie znoszę! A co do braku mamci to wiem doskonale jak się czujesz. No i ja najbardziej załuję ,ze nawet się z nią nie pozegnalam i nie powiedzialam ze ją kocham. W ogóle za mało jej to mówilam :-(
Roxi , makucek a Wam co się podziało ,ze bunt na długie posty uprawiacie? No i ze niby co??? O nie , ja protestuję , bo czytać Wasze długie posty uwielbuję!!!
roxi no szkoda ,ze tak daleko mieszkasz , ale nic się nie martw . My tu z sarisą planujemy nalot na stolicę. Tylko musimy trochę budżet podreperować.
Cass no to nieźle jak zaprosilas Lady Pank i Anię Wyszkoni ,zeby Ci grali pod domem.
sarisa jak przeczytałam Twojego posta o spotkanku to zwariowałam , bo ja napisałam praktycznie to samo (a nie czytalam wczesniej co napisałas) . Ehhh siostruniu ;-). :-* i wybacz mojemu synowi , ale pierwszy raz był w takiej sytuacji ,ze tyle lasek i kazda w jego wieku. W dodatku Isia wskoczyła w mini , to wiesz ,że takie rzeczy są silniejsze od facetów.
tomas w takim razie obu Chrzciny się udały , no i potem może bedziesz już na forum częściej?
Mamaagusi bardzo Ci gratuluję osiągnięcia upragnionej wagi :-). Suuuper. No i fajowo ,ze tak milo spędzasz czas z siostrą. Nie dziwię się ,ze chcesz się nią nacieszyć. A tupanie nogą Agusi to chciałabym zobaczyć ;-) ,musi to być przekomiczny widok.
Uffff nadrobiłam główny. To nic ,ze zajęło mi to tyle godzin, no oczywiście w międzyczasie musialam trochę popracujować , bo w koncu w pracy jestem. Akurat jeszcze godzinka i do domciu:-)