reklama

Październikowe Mamy 2010

Na szczęście gorąca nie była,bo swoje w kuchni "odstała"- ja tak latam i z doskoku wszystko robię(jak zaśpię:baffled:).no,ale dobrze,ze kubka nie stłukła,bo mogłaby się pokaleczyć:-(:-(:no:.
...a szykowania się i ubierania tez nie lubię:crazy:
 
reklama
Witam się weekendowo.
Na początek chciałam naszej solenizantce złożyć najserdeczniejsze życzenia urodzinowe - elwirka !!

emilab
zdrówka dla męża i mam nadzieję że to nic poważnego i szybko będzie mógł opuścić szpitalne mury.
kroma zdrówka dla dzieciaczków i dla Miłoszka od rysi również.
happybeti a to przygoda z tymi naczyniami , pewnie Maksiowi było przykro. Doczytałam właśnie o tej kawie w kuchni, uff jak dobrze że nie była gorąca!
Ja też mam tak samo zawsze z tym przebieraniem, że nie wszystkie buty do tego co mam na sobie mi pasują i odwrotnie.
makuc oby ząb u Alutka szybko wyszedł, bo ileż te nasze dzieci mogą się męczyć:-(
cass przykro mi że tak Ci się wszystko na głowę pozwalało, niestety w sprawie niań nie pomogę.
sheeney śpiochy:-)
wioli to daleko Twój mąż ma do pracy jak tak długo mu zajmuje podroż.
dawidowe a mój Łukasz to już śpi od 10:40 do tej pory, chłopak się wyśpi jak nic:-) pewnie wstanie głodny jak wilk, więc chyba obiad mu już przygotuje.

Ja dzisiaj posegregowałam ubrania małego, bo dostałam wczoraj siatkę ciuchów dla Łukasza od żony kuzyna. Do tego je poprasowałam i również zaległe ubrania. Mąż zmienia opony w aucie na zimowe. W planach mam dzisiaj iść kupić spodnie bo już mam wybrane tylko ciągle brak czasu żeby po nie podjechać. Pewnie jeszcze na jakiś spacer pójdziemy, bo jak już się człowiek naubiera to trzeba to wykorzystać. Tak nie cierpię wychodzić zimą na spacery..
 
Elwirka- no to zdrówka dla ciebie w twoje święto, dużo miłości, zdrowia, szczęścia, pieniędzy Zobacz załącznik 404972Zobacz załącznik 404973

dawidowe- i co wstało już twoje dziecko
Mała Mi- to się wyśpi, a co do prasowania to ty masz wenę, ja nie lubię, rzadko kiedy prasuje na zapas. A mam też do poukładania ciuchy, muszę wystawić po Olce ciuszki, bo jeszcze nie sprzedałam ich odkąd się urodziła,
 
Ostatnia edycja:
Witam was kobietki-melduję że żyjemy i to bardzo intensywnie - dlatego brak mi czasu na BB:(
Mam nadzieję że mnie jeszcze pamiętacie.
Kurcze ciężko jest ogarnąć pracę , dom , dzieci.Doba ma za mało godzin.
Z tego co doczytałam-ELWIRKA wszystkiego naj......
Wszystkim chorowitkom zdrówka-u nas też Gabi ma katar.Jest straszną gadułą-nadaje jak najęta-baba, dziadzia , mama, tata, chodź, cześć, bam ,daj i td....
No ale jak rozwija się w mowie to motorycznie słabiej -jeszcze nie chodzi.Ale już jej dużo nie brakuje.
Pozdrawiam was serdecznie....
Buziolki:-)
 
mała mi widze że masz takie same chęci z szykowaniem się w taką ilość ubrań. Jesien lubie tylko wkurza mnie to szykowanie

Kroma wstało przed 13. Stos do prasowania to i ja mam i chyba jutro będe się musiała zmusić.

Maduje że juz wróciła z zakupów zabawkowych i słoiczkowych. Ja to jesdnak jestem walnięta wczoraj kupiłam niuni lale w smyku a dziś dwie kolejne, tablice magnetyczną, baterie do zabawek co juz nie chodziły, jeszcze kilka pierdół, kubek 360 i właśnie niunia pije z niego kakao. Nie mówie że jakieś 8 książek przyszło poczta do pracy wiec jeszcze nie odbrała, i czekam na kuriera z puzlami drewnianymi * 6 i matą wodną. Zreszta tata wysłał kase z nakazem zakupu zabawek dla córci. No to szaleje. A jeszcze nie wszystko od rodziców przywiozłam. Idą świeta a moi rodzice też maja nierówno pod cabankiem i tez zapewne tirem będe wracać ale coóz lepiej tak niż wcale.
 
Witam witam i o zdrowie pytam ;-)

U nas znaczna poprawa (tfu tfu żeby niezapeszyć) i antybiotyku niet :-) Wczoraj nie miałam siły do Was zajrzeć bo padnięta byłam po pracy, jeszcze wizyte u alergologa mieliśmy, więc w domu zaległam na kanapie przed tv :-p A dzisiaj mąż z Ptyśkiem na spacer wybył więc mam czas żeby troche nadrobić :-)

elwirka, wszystkiego najlepszego i takich przespanych nocek jak dzisiaj życze :-):-):-)

Roxi no faktycznie świat jest bardzo mały...hihi może my też mamy w Wawie jakiś wspólnych znajomych po suma sumarum spędziłam tam 7 lat życia:-)
kto wie kto wie, może ;-)
ooo i Miłoszka coś dopadło buuu :-( My używaliśmy Olbas Oil i naprawde była poprawa, tylko nie wiem czy to można długo stosować, niby to naturalne ale ... Zdrówka dla Milusia :tak:

czarodziejka, widze, że Krzysia dopadło to samo co mojego Patryka niedawno, wysoka gorączka :-( byliście u lekarza ? jak się dzisiaj czuje ? Dużo zdrówka dla niego!!!

a mnie glowa boli chyba doopa mi rośnie:no:
padłam :laugh2::laugh2::laugh2:

kania, jak Oliwka się czuje ? i jak twój humorek ? Mam nadzieje, że wszystko idzie ku lepszemu :sorry2: Buziaki ślę :*

mamaagusi, elwirka, fajnie że znów się spotkałyście i że spotkanko takie udane :-)

sarisa,
:***

makuc,
przemeblowanie skończone ? a gdzie dzisiaj wybyłaś, hę ? Jak Alutka się miewa ? oj doczytałam że zęby dokuczają, bidulka :-(

Roxannka, Natolin hmmm odpowiedź na to pytanie jest prosta, nie daję rady z jednym a co dopiero z dwójką...
ja też sobie z jednym ledwo radze, a czasami wcale nie radze, ale mimo wszystko nie chce żeby był jedynakiem i drugi bobas musi być nie ma rady ;-) zresztą chce tego, ciekawa jestem jak to jest z drugim, napewno inne emocje, przeżycia itp, ale to dopiero min. za 2 lata :tak:

kasis, oj i Błażejek też chory :-( myślisz że to alergiczne ? a on ma alergie pokarmową ? Kiedy macie wizyte u alergologa ?

happy,
to się narobiło, najpierw te naczynia a potem akcja z kawą :baffled: Patryk dzisiaj ściągnął sobie ze stołu bułeczke z masełkiem, która leżała na takim dużym grubym talerzu, naszczęście talerz ze stołu nie spadł bo byłaby tragedia :zawstydzona/y:

doris, znowu babski wypad w góry ... jak ja ci zazdroszcze :sorry2: jak bedzie tak wesoło jak ostatnio pisałaś to napewno będziesz się super bawiła :-) udanego wyjazdu i czekamy na ciebie po powrocie :tak: A lekarke olej, jak wiadomo są lekarze i "lekarze" :dry:

kroma,
to zdrówka dla całej trójeczki! Okropny jest ten sezon jesienno-chorobowy :baffled:

concita, zagłosowane :tak:

dawidowe, dobrze, że z Laurką już wszystko ok, posiedź z nią w domu niech nabierze odporności troche :happy: a po co idziecie do alergologa ?

emiliab, strasznie mi przykro, że mąż aż do szpitala trafił :-( Mam nadzieje, że szybko mu się polepszy i go wypiszą! Trzymam kciuki!!!

cass, współczuje, obyś szybko znalazła nianie :tak:

joli, u was też jakieś choróbska, zdrówka!

dziulka, ty bez weny, to jak ryba bez wody :rofl2:



U mnie obiadek się już gotuje, znowu robie dwie zupki dla Patryka do zamrożenia na zapas, nawet to polubiłam ;-)

Dobra moi mężczyźni wrócili :-) więc uciekam póki co, ale będę wieczorkiem, mam nadzieje, że nie ja jedna :rolleyes2:
 
Dzien dobry! Zaniedbalam Was wczoraj, ale za to witam sie wyspana :-) Padlam wlasciwie juz po dziewiatej, znowu podczas ogladania filmu jakiegos, hehe. Jak juz mi maz pomogl przeniesc sie do wlasnego lozka, to troszke sie rozbudzilam i obejrzalam koncowke "CSI NY", ale znowu zasnelam zaraz po dziesiatej. Wstalam o 8:30 i czuje sie znakomicie. Do tego pogoda wysmienita, co prawda jeszcze zimno ale nie ma nawet jednej chmurki na niebie. Postanowilam, ze dzisiaj i jutro odpoczywamy, a sprzatanie mam zaplanowane na wtorek, skoro mam wolne.



Eliza- widze,ze nie można miec wszystkiego...jak teciowa ok.,to szwagierka i tesc do niczego...ech...zawsze coś....Ale fajnie,że Święto Dziękczynienia w miłym gronie spędzicie,bez nielubianych osób(chyba dobrze zrozumiałam,że teściowa sama przyjeżdza?).a powiedz ,Ty tak "tradycyjnie","po Hamerykańsku" je obchodzisz?Tzn.wiesz,indyk,ciasto z dyni itp.?
A z ta manualna skrzynią to dobre:-D:-D:-D- normalnie mistrz kierownicy jesteś:tak:;-)

No, tutaj to musze sprostowac jednak: ja JESTEM bardzo dobrym kierowca, i to niezaleznie od tego jaka skrzynia :-pA moj szef sie zdziwil zanim mnie zobaczyl w akcji. On oczywiscie tez potrafi reczna, bo sam sie wychowal w Kenii. Ale faktycznie jest tutaj mnostwo osob, ktore w zyciu nie widzialy nawet manualnej skrzyni na oczy ;-)Do tego takie osoby maja wpisane w prawie jazdy, ze moga tylko automatem jezdzic i wg mnie tak powinno byc. Nawet kilka miesiecy temu podawali w wiadomosciach taka historie, jak dwoch zbirow probowalo "podprowadzic" auto z parkingu pod jakims barem. Okazalo sie, ze auto bylo z tych "szybkich" ale z reczna skrzynia biegow i zaden z nich nie potrafil go prowadzic, wiec w efekcie im gasl co chwila no i policja ich zatrzymala zaraz, zanim zdazyli tak naprawde odjechac... :rofl2::-D Ale sie smialam z tego...co za idioci.

Odpowiem Ci tez na pytanie "kulturowe": Swieto Dziekczynienia obchodzimy raczej po "hamerykansku", jako ze chyba inaczej sie nie da, bo to typowo amerykanskie swieto. Do tego chyba kazde spedzilismy albo z tesciowa albo wlasnie u szwagierki i rodziny jej meza. W takiej wielkiej grupie tylko ja nie jestem "tutejsza", wiec sie dostosowalam. Zazwyczaj robimy obiad "skladkowy" - kazdy przynosi jakies danie. Ja przyznam, ze jestem ekspertem od slodkich ziemniakow, bo i tez uwielbiam je. Zreszta bardzo lubie prawie kazda z tradycyjnych potraw tego swieta: pieczony indyk jest mniam (tylko uwaga, usypia), slodkie ziemniaczki pycha, do tego sos zurawinowy, ciasto dyniowe, szpinakowe nadzienie w indyku itp - wszystko palce lizac! (Teraz chyba sie nikt juz nie dziwi, ze Adasiek taki smakosz jest, po mamusi przeciez :-D:-D)
Ja tylko "odpuszczam" te takie mniej tradycyjne ale typowo "amerykanskie" obrzydliwosci, jak salatka z ziemniakow z tutejszymi bezami (marshmallows - taka miekka pianka) - blee albo jakies rownie przeslodzone "przysmaki".
A powiem Wam szczerze, ze skoro w tym roku tylko bedzie nas czworka: ja z mezem, Adasiem i tesciowa (no, i jeszcze dwa psy ;-)) to mam wielka ochote wlasnie sama odpichcic taki typowy "Thanksgiving dinner", ze wszystkim co tradycyjne i w dodatku przygotowane "from scratch"... ale ciekawe czy mi starczy na to czasu. Jakby tesciowa przyjechala wczesniej to by mi pomogla, ale ona dopiero w samo swieto bedzie.

Jeszcze szybko napisze, bo Doris wczesniej pytala, o Halloween. Tutaj wyglada to tak, ze wszystkie dzieciaki sie przebieraja i maja takie "kubelki" specjalne. Kazde domostwo powinno sie zaopatrzyc w conajmniej kilka kilogramow slodyczy: jakies mini batoniki (jak Snickers, Milky Way, czy typowe tutejsze jak Reese's Peanut Butter), lizaki, Starburst i takie tam. Jak sie wieczorem wlaczy swiatlo przed wejsciem to jest to znak, ze dzieci moga pukac i prosic o slodycze. Jak sie ktos nie chce "bawic", to moze zostawic wylaczone swiatlo i nikt mu nie bedzie przeszkadzal. Dzieciaki pukaja albo dzwonia i jak ktos otworzy drzwi to wolaja: "Trick or Treat?" (czyli psikus albo przysmak) i zazwyczaj dostaja wtedy cale garscie slodyczy. Jak juz sie "oblowia" to ida do kolejnego domu... i tak w kolko. Przyjelo sie, ze taka akcja zazwyczaj odbywa sie miedzy 6 a 8-ma wieczorem. Jednej ciekawej rzeczy sie dowiedzialam w tym roku: w naszym miescie wladze w kazde Halloween miedzy 18-ta a 20-ta organizuja obowiazkowe spotkania dla wszystkich "registered sex offenders" z lista obecnosci i w ogole. Wlasnie po to, zeby dzieciaki byly bezpieczniejsze. Chociaz generalnie rodzice powinni dzieci nadzorowac, wiele z nich idzie razem z dziecmi i tylko czekaja z boku np. Ale wiadomo, ze rodzice sa rozni (w przeciwnym wypadku nie mialabym pracy...) wiec miasto pomaga. Jesli chodzi o przebieranie doroslych to tez sie zdarza, jak ktos ma fantazje ;-)Mnie jej braklo tym razem, braklo tez czasu. Dorosli czesciej po prostu ida na "dorosle" imprezki haloweenowe pozno wieczorem :-p


Eliza,a juz myslałam,ze imprezujemy razem i przestraszyłam sie,że nic w domu nie mam:-D
concita- głos oddany:-)

No wiesz, tylko mi sie smutno zrobilo, ze znowu nie mialam jak poimprezowac z Wami. Chociaz winko na lodowce stalo :-pJak maz otworzyl wieczorem to wypilam tylko pol kieliszka i odpadlam, hehe.

Eliza w moich stronach tak dla żartu się mówi że jak głowa boli to dooopa rośnie.Co do teściowej to widzę że fajna babka,moja też Lenkę uwielbia bo jak narazie to pierwsza wnuczka ale koniecznie by chciała dyrygować ale się nie daję,a Teścia nie poznalam wiec nie wiem jak to jest mieć teścia.

Czemu nie poznalas? Nie zyje? :-(


No, ale sie rozpisalam.... juz chyba nie poodpowiadam nikomu tym razem. Skoro wszystkie wczoraj nie mialyscie "weny" i nie bylo co czytac, to moze ja chociaz to nadrobie :-D
Tylko Elwirce zycze wszystkiego co najlepsze z okazji urodzin! I ciesze sie, ze Ci Oliwka taki prezent sprawila :happy2:
I zdrowka dla meza Emilki i dla wszystkich chorowitkow i zakatarzonych. Adaskowi tez ciagle sie z nosa leje, ale przynajmniej spac mu to nie przeszkadza. Cos dlugo sie ciagnie...podejrzewam ze alergia. Czy ktores z Waszych malych alergikow dostaje juz cos na to, np. jakis Zyrtec czy Loratab czy cos?

Milego dnia!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry