• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

piękna i zadbana w ciąży :)

Czy macie dobre techniki golenia w ciąży?

  • Tak, mam bardzo ciekawy pomysł na to.

    Głosów: 9 50,0%
  • Nie, nie umiem sobie z tym poradzić.

    Głosów: 9 50,0%

  • Wszystkich głosujących
    18
Hej, hej Brzuchatki :-)

Tak jak obiecałam na głównym, wrzucam relację z wczorajszych zajęć:

No więc położna opowiadała:
- po czym rozpoznać, że zaczyna się poród - częstotliwość i długość skurczy itp.,
- kiedy zacząć się zbierać do szpitala,
- w jaki sposób rodzi się dziecko - jak się układa w poszczególnych momentach,
- jakie są etapy porodu i ile mniej więcej trwają
- kiedy i w jaki sposób zacząć się przygotowywać do porodu.

Jeśli będziecie chciały, to mogę Wam poszczególne punkty bardziej szczegółowo opisać :-)
Na razie to tyle.
 
reklama
oo o tym masażu stóp nie pomyślalam.. musze sobie takową szczoteczke albo rękawiczke szorstką kupić.. :) Brodawek nie ruszam bo mam bardzo delikatne i często mnie bolą.. teraz tymbardziej jak zaczyna mi z nich cieknąć to tym bardziej wole nic z nimi nie robić ale piersi masuje oczywiscie... w kąpieli no i mężuś też masuje :):) heheh;-):-)
aa czy wy też macie juz takie bóle kregosłupa że nie umiecie spać po nocy...? mnie ostatnio bardzo boli w okolicy kości ogonowej kręce sie w nocy nie umiem spać..:-( mąż mi masuje plecki ale to prawie nic nie daje..:wściekła/y: macie na to jakąś rade?
 
A u mnie to w ogóle dziwnie z pracą wyszło. :sorry:

Pod koniec maja dostałam wypowiedzenie z pracy.
Jak się dowiedziałam początkiem lipca, że jestem w ciąży, to czym prędzej pojechałam do Prezesa na rozmowę. W końcu ciężarnych zwolnić nie można, więc liczyłam na przywrócenie. I się trochę przeliczyłam. Bo Prezes powiedział, że zlikwidował oddział we Wrocławiu, gdzie pracowałam (firma z Krakowa), a tym samym nie ma już dla mnie stanowiska. :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Się wściekłam z deczka, ale pomyślałam, że to się musi jakoś wyjaśnić. Podzwoniłam, popytałam i okazało się, że jest tak jak mślałam - stanowisko mi się należy. A że nie ma miejsca dla mnie to trudno, ich problem.
Nie dość, że musieli mnie przywrócić i wypłacić zaległą kasę, to jeszcze do końca ciąży mi będą płacić za siedzenie w domu ;-)
Cała sprawa ciągnęła się do końca sierpnia i powiem Wam, że tak się wynudziłam w domu przez te 3 miesiące, że postanowiłam, że skoro kasę i tak mam, to spróbuję znaleźć przynajmniej praktykę w swoim zawodzie (do tej pory praca biurowa przy przerzucaniu papierków). Ciężarnej nikt raczej nie zatrudni, a doświadczenie się przyda. Więc siedzę sobie już 3-ci miesiąc i trzaskam wolontariat jako rekruter w agencji pracy. :tak:Może w przyszłości po macierzyńskim uda mi się tam załapać na stałe ;-) A jak nie ta agencja to inna ;-)

Uff, ale się rozpisałam ;-)
 
No i dopadła mnie jakaś psychiczna masakra... Wszystko mnie wnerwia a jak już się zdenerwuję to wyję :wściekła/y: Wczoraj mój M powiedział że muszę się opanować bo nie wytrzymają ze mną jeszcze 3 miesięcy w takim stanie... Najgorsze jest to że nie bardzo mam powody do takiego zachowania, ale i tak się czepiam okrutnie wszystkich w koło.
No i kręgosłup mi mocno dokucza.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry