a postanowienia dotyczace zakupow sa tym bardziej przyjemne :-) ja posciel i akcesoria do lozeczka kupuje na allegro i nie wiem czy sie wyrobie do konca miesiaca ale przeciez kupujac w ten sposob nie biegam po sklepach wiec hehhe raczej mnie zima nie zmeczy :-) ale znajac siebie to do polozy listopada juz wszystko bede miala, pewnei rodzice beda marudzic ze to za wczesnie a potem pewnie beda sie cieszyc ze nerwowo zakupow robic nie trzeba ;-) poza tym nie chce od nich kasy brac, bo sama nie zarabiam a maz zarabia marne 1000 zł :-( dobrze ze dostaje kieszonkowe od starych (ale wstyd 24 lata prawie a ja kieszonkowe dostaje), kieszonkowe to jeszcze zostalo bo na studiach to na bilet, ksiazki, oplaty itd :-) teraz mam oplaty inne , ostatnio podliczylam ze na lekarza, badania i apteke wydalam juz 680 zł :-( a jeszcze 3 miesiace przede mna no i szkola rodzenia (99 zł) wiec jak mnie starsi zapytaja na co ta cala kase wydaje to im chyba walne!! najbardziej wkurza mnie to ze oni mysla ze skoro siedze w domu i oni mnie utrzymuja to nie mam wydatkow!! masakra a juz nie wspomne ile w lipcu wydalam w zwiazku z obrona licencjata :-( no i jelsi chodzi o ciuchy i wydatki takie zwykle na ciastka czy kosmetyki to tez z kieszonkowego wiec i tak cud ze sie wyrabiam :-)
ale sie rozpisalam :-) tak czy inaczej mam zamiar wszystko kupic tak zeby oni nie doplacali, ostatnio sie mnie ojciec zapytala czy pozwole im cos kupic, bo chyba sie wystraszyli ze nic dla wnuka nie kupia, to niech kupia wozek :-)
sorki za elaborat ;-)