Asheara
I can't get no sleep.
MaLea - ajajajaj... Nawet nie doczytalam, ze Twoj Szymuś miał zółtaczkę... najwazniejsze, ze juz jest wszystko wporzasiu 
Mamstud - Hmmm.. w zasadzie czuje sie nie tak zle... chociaz ciezko sie juz oddycha, dzis cos rwie w dole brzuszka i cos mi sie wydaje ze porod juz niedlugo...stawiam na poczatek wrzesnia. Dlatego jutro sie zabieram za oficjalne najwazniejsze zakupy dla malucha i cos z serii dla mnie do szpitala.. dopiero teraz sie ocknelam, ze mam tylko wozek, lozeczko i ubranka [i to nie wszystkie!] brak mi jeszcze kaftanikow.. mam tylko 1.. a z kasą krucho :-(
W dodatku... indywidualne jest bardzo ciezko zalatwic.. na wrzesien napewno nie bede miala... bedzie trzeba to zalatwiac przez psychologa powolujac sie na depresje poporodowa.. niewiem jak to wszystko bedzie wygladalo. Jakoze, moja klasa w zaocznym nie zostanie utworzona [min. 10 osob. zapisanych - 3
] i tak wyglada na to, ze czeka mnie chodzenie normalnie dziennie do szkoly... nie wyobrazam sobie tego wszystkiego jak na ta chwile...
Ale sie rozpisalam
Smigam robic dalej liste zakupow, buzka!

Mamstud - Hmmm.. w zasadzie czuje sie nie tak zle... chociaz ciezko sie juz oddycha, dzis cos rwie w dole brzuszka i cos mi sie wydaje ze porod juz niedlugo...stawiam na poczatek wrzesnia. Dlatego jutro sie zabieram za oficjalne najwazniejsze zakupy dla malucha i cos z serii dla mnie do szpitala.. dopiero teraz sie ocknelam, ze mam tylko wozek, lozeczko i ubranka [i to nie wszystkie!] brak mi jeszcze kaftanikow.. mam tylko 1.. a z kasą krucho :-(
W dodatku... indywidualne jest bardzo ciezko zalatwic.. na wrzesien napewno nie bede miala... bedzie trzeba to zalatwiac przez psychologa powolujac sie na depresje poporodowa.. niewiem jak to wszystko bedzie wygladalo. Jakoze, moja klasa w zaocznym nie zostanie utworzona [min. 10 osob. zapisanych - 3
] i tak wyglada na to, ze czeka mnie chodzenie normalnie dziennie do szkoly... nie wyobrazam sobie tego wszystkiego jak na ta chwile... Ale sie rozpisalam
Smigam robic dalej liste zakupow, buzka!
czasem się zachowuję jak dziecko i mam wrażenie, że jeśli o czymś nie mówię /lub czegoś nie widzę/ to tego nie ma ;-) najważniejsze, że wreszcie wyniki krwi są zadowalające
póki co jeszcze ze 2 razy powalczymy z plastrami i potem lekarz podejmie decyzję. liczę, że i to samo zniknie :-)
Ale warto było
Gorzej ze mną ;-)
Mam nadzieję, że szybko z tego wyjdzie.