• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pilskie tegoroczne obecne i przyszłe mamusie:))

Roxeen, ślicznie wyglądasz :tak: Taki spływ to musi być fajna zabawa, niestety nigdy nie byłam, może kiedyś ... ;-)
Pewnie mama przywiozła Ci fajne "drobiazgi" dla maleństwa? Może się pochwalisz?
Spływy to moja wielka pasja - za rok sobie odpuścimy ale w 2011 roku wracamy na rzeki - pomyśl nad takim spływem to naprawde swietny wypoczynek!
I dziękuje za miłe slowa!

No niestety dziewczyny - weekend miałam cudowny - poniedziałek tragiczny :-(

Mama przyjechała ... ale zamiast przyjechac z usmiechem na twarzy i drobiazgami dla maleństwa odebrałam ją na dworcu PKP zapłakana - w tragocznym stanie :-(

Przywiozła ze sobą równie tragioczne wiadomosci - jej brat a mój ukochany wujek, najwspanialszy męzczyzna w mojej rodzinie ( zaraz po mężu -nie mam taty i dziadków ) NIE ŻYJE :-(
Wczoraj o godzinie 12 moja ciocia znalazła go martwego w mieszkaniu :-(
odebrał sobie zycie ...

nikt do mnie nie zadzwonił wcześniej ze względu na ciąze - zebym czasem nie wpadła w histerie w ktorą i tak wpadłam tylko troche później :-(
Dopiero silne dwa kopniaki i twardniejący brzusio sprawiły że jakimś cudem udało mi się opanowac emocje ... :-(

Najgorsze jest to ze mama przyjechala do mnie i mialysmy razem iść do wujka o 18, bo on mieszka w Pile...
tak strasznie żałuje ze nie zadzwoniłam rano i nie upewniłam się że wizyta aktualna ...może wszystko potoczyłoby się inaczej...

Przepłakałam całą noc mimo wszystko ..teraz wyglądam jak Zombie i w sumie nie mam już łez :-(

cholera byłam z nim tak blisko a nigdy nie podejrzewałabym ze te problemy które miał popchna go do takiej desperacji
 
reklama
Żeby się czymś zając wpadłam na allegro i zrobiłam pierwszy wieeelki zakup dla mojego dzidziolka

tadam :
ŁÓŻECZKO TURYSTYCZNE/ KOJEC+PŁOZY + WIBRACJE (747611588) - Aukcje internetowe Allegro

zielone z żyrafka :)

bardzo mi sie podobaja te łózeczka i naprawde sa dość praktyczne - znajomi maja..

i jeszcze Wam powiem ze z mojej listy zakupów zniknęła dzis wanienka na stojaczku - znajomi zadzwonili ze mogą nam porzyczyć - mją teraz 10 mc coreczke i planuja drugie ale zanim to nastąpi nasze juz wyrosnie z tej wanienki...

Mała rzecz a cieszy ...
 
Roxeen, przede wszystkim bardzo bardzo mi przykro z powodu odejścia wujka :-( Straszna historia, aż nie wiem co napisać!!

A po drugie - my też mamy łóżeczko turystyczne Arti, wprawdzie bez wibracji, bez tego baldachimu czy jak to nazwać ;-)
Co mogę o nim powiedzieć - oczywiście potrzebny jest do niego normalny materacyk, ale to pewnie wiesz. Na tym co jest nawet na wyjeździe dziecko nie powinno spać. Ale materac pakuje się na dno bagażnika i nie ma problemu ;-)
Kolejna rzecz - czy to łóżeczko będzie często składane i rozkładane? Jeżeli będzie łózeczkiem stacjonarnym to ok, ale jeżeli zamierzacie często podróżować to składanie i rozkładanie tego łóżka jest w stanie wyprowadzić z równowagi najspokojniejszą osobę. Ja osobiście zdołałam je złożyć i rozłożyć tylko raz, poza tym robił to mój mąż też się irytując ;-) Ja chciałam lecieć do sklepu po nowe np. Graco ;-)
Po jakimś czasie, gdy Maksio był już dość energicznym i dynamicznym chłopcem, zaczęły się pruć boki łózka - konkretnie odpruwała się ta siatka po bokach od materiału, po obu stronach, aż powstały wielkie dziury przez które dziecko wypadało z łóżeczka. Zostało to naprawione przez naszą nianię (nie wystarczy po prostu zszyć, bo materiał jest naciągnięty - i tak się pruje).
W pewnym momencie chciałam już kupić inne jakieś np Graco ale w końcu zrezygnowałam i jest to ;-)
Mam nadzieję, że traficie na lepszy egzemplarz!
Zepsułam Ci zapewne przyjemność zakupu - przepraszam ;-)
 
Ola K.;4241409 Co mogę o nim powiedzieć - oczywiście potrzebny jest do niego normalny materacyk pisze:
No nie wiedziałam o materacyku - ale to myśle że zaden wielki problem - dokupi się i tyle.

Tak bedzie stacjonowało w pokoiku - przy wyborze nie kierowałam się mozliwością składania ... poprostu podoba mi się i jest inne niż te drewniane :sorry:


Dziekuje Wam dziewczyny - jakoś sie trzymam!
Staram się nie myśleć o tym bo jak tylko zaczynam wyje jak głupia...
boje się pogrzebu - później bedzie mi łatwiej
 
Hej Pilaneczki..

Roxeen - Bardzo mi przykro z powodu wujka ... moje kondolencje.
A jesli chodzi o pogrzeb to sie lepiej dobrze zastanow czy powinnas tam isc.. jesli czujesz taka potrzebe - oczywiscie, ale nie jesli ma Cie to narazic na cos... napewno rodzina by to zrozumiala, wkoncu jestes w ciazy..

Przepraszam, ze tak dlugo tu nie zagladalam...

Ola.K - Jesli to nie jest dla Ciebie problemem - bede wdzieczna.

U mnie 4 dni do terminu... Gin kazal mi sie zglosic do szpitala na 7 dni po, czyli 10 paz. Ale 10 paz, moja siostra bierze slub.. bardzo chce tam byc, wiec mysle, ze jezeli przenosze, to pojde 10 paz [sobota] na ten slub, a na wywolanie zglosze sie dopiero 12 paz [poniedzialek] ... chyba nic sie nie stanie, jak myslicie?

Swoja droga mam straszny dylemat z tym slubem, pojecia nie mam w co ja sie ubiore :no: Nic ze starych rzeczy na mnie nie pasuje oczywiscie.. jestem ogrooomna !
 
Ashera, nie wiem co ci doradzić w sprawie tego ślubu. Właściwie jesteś na końcówce ciąży i w każdej chwili możesz urodzić, nie wiem też czy jest sens wydawać duże pieniądze na jakąś sukienkę ciążową, bo może się okazać, że jej nawet nie założysz. Ciężka sprawa. Nie masz niczego z obecnych ciuchów, które mogłabyś dopasować do tego święta? Wiesz, coś przypiąć, przystroić i kreacja gotowa?
 
roxeen bardzo mi przykro z powodu wujka :-(

U mnie 4 dni do terminu... Gin kazal mi sie zglosic do szpitala na 7 dni po, czyli 10 paz. Ale 10 paz, moja siostra bierze slub.. bardzo chce tam byc, wiec mysle, ze jezeli przenosze, to pojde 10 paz [sobota] na ten slub, a na wywolanie zglosze sie dopiero 12 paz [poniedzialek] ... chyba nic sie nie stanie, jak myslicie?

miałam podobną sytuację z tym zgłoszeniem się do szpitala tydzień po terminie - u mnie też wypadała to sobota i przez cały weekend nic nie robili. Tzn. było ktg i szybkie badanie ginekologiczne, ale jakiekolwiek decyzje o wywołaniu czy nawet usg zostawili na "po weekendzie". Więc gdybym mogła cofnąć czas, to zgłosiłabym się dopiero w poniedziałek :tak:

wczoraj zakończyłam sesję!!! :-D i jak zwykle "po", stwierdzam, że nie mam teraz co robić :cool2:

zdrówka dla chorych mamuś i dzieciaków :tak:
a i zdjęcie z kajaków super :tak::tak::tak:
 
Asheara, dobrze to ja jak najszybciej poszukam tych rzeczy i dam Ci znać ;-)
Ślub siostry to wydarzenie, na którym chciałoby się być.. .a w szpitalu w weekend nic wielkiego robić pewnie nie będą.
Z drugiej strony, gdybyś nie urodziła do tego czasu, to ja jako mama po jednym porodzie wywoływanym a drugim nie wywoływanym radziłabym Ci jakoś podziałać, żeby jednak uniknąć wywołania porodu! To naprawdę nie jest nic fajnego :no: Możesz albo ostro poskakać na weselu siostry ;-) a tak w ogóle to jako wywoływacz polecam seks :tak::tak:
 
reklama
Są różne metody wywoływania porodu ... na jednych to działa na innych nie ;-) Żeby przyspieszyć poród to czemu nie połączyć tego z przyjemnym i pożytecznym czyli sex :-D:-D:-D A poza tym pomaga mycie okien, pranie ręczne, mycie podłóg (ale w pozycji na kolanach), skakanie, tańczenie itp. ;-)
Jeśli Ashera chcesz iść na wesele siostry to lepiej wstrzymaj się z tym samodzielnym wywoływaniem porodu, bo możesz zacząć rodzić wcześniej niż zamierzałaś :-p:cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry