rox
ruda zołza
Spływy to moja wielka pasja - za rok sobie odpuścimy ale w 2011 roku wracamy na rzeki - pomyśl nad takim spływem to naprawde swietny wypoczynek!Roxeen, ślicznie wyglądaszTaki spływ to musi być fajna zabawa, niestety nigdy nie byłam, może kiedyś ... ;-)
Pewnie mama przywiozła Ci fajne "drobiazgi" dla maleństwa? Może się pochwalisz?
I dziękuje za miłe slowa!
No niestety dziewczyny - weekend miałam cudowny - poniedziałek tragiczny :-(
Mama przyjechała ... ale zamiast przyjechac z usmiechem na twarzy i drobiazgami dla maleństwa odebrałam ją na dworcu PKP zapłakana - w tragocznym stanie :-(
Przywiozła ze sobą równie tragioczne wiadomosci - jej brat a mój ukochany wujek, najwspanialszy męzczyzna w mojej rodzinie ( zaraz po mężu -nie mam taty i dziadków ) NIE ŻYJE :-(
Wczoraj o godzinie 12 moja ciocia znalazła go martwego w mieszkaniu :-(
odebrał sobie zycie ...
nikt do mnie nie zadzwonił wcześniej ze względu na ciąze - zebym czasem nie wpadła w histerie w ktorą i tak wpadłam tylko troche później :-(
Dopiero silne dwa kopniaki i twardniejący brzusio sprawiły że jakimś cudem udało mi się opanowac emocje ... :-(
Najgorsze jest to ze mama przyjechala do mnie i mialysmy razem iść do wujka o 18, bo on mieszka w Pile...
tak strasznie żałuje ze nie zadzwoniłam rano i nie upewniłam się że wizyta aktualna ...może wszystko potoczyłoby się inaczej...
Przepłakałam całą noc mimo wszystko ..teraz wyglądam jak Zombie i w sumie nie mam już łez :-(
cholera byłam z nim tak blisko a nigdy nie podejrzewałabym ze te problemy które miał popchna go do takiej desperacji
Taki spływ to musi być fajna zabawa, niestety nigdy nie byłam, może kiedyś ... ;-)

Nic ze starych rzeczy na mnie nie pasuje oczywiscie.. jestem ogrooomna !
i jak zwykle "po", stwierdzam, że nie mam teraz co robić 
