Wczoraj byłam u gina.W nocy prrzed wizytą zasłabłam tzn.mało brakowało a zemdlałabym na szczescie w pore dotarłam z toalety do łóżka,najadłam się strachu bo byłam sama (moje szczęście miało nockę) ale wszystko dobrze się skończyło.
Mój gin mówi że to z powodu niskiego ciśnienia i z tego że bardzo mi się pogorszyły wyniki morfologii a szczególnie hemoglobina spadła, i jeszcze te liczne bakterie w moczu.
Gin przepisał mi na te bakterie furaginum(mozna brać od 3 m-ca ciąży)oraz zelazo, magnez i materne .
Pozatym mam zrobic za trzy tyg.TSH i FT 4.
Poza tym dzidzia rośnie serduszko mocno bije ,niestety ruchów jeszcze nie czuję ale gin powiedział ze to normalne bo niektóre kobietki póżniej je wyczuwają.Pozatym na zgagę można brać reni a na ból głowy najlepiej Apap.
Powiedział że z moją wadą wzroku to może być cesarka ale ostateczną decyzję podejmiemy po konsultacji okulistycznej.
Właściwie to wydawało mi się że przy takiej wadzie to można rodzić naturalnie -3,5 dioptrii, no zobaczymy.
aaaaaaamoja macica znajduje się jeden palec poniżej pępka a więc rosnie.
Dziewczyny co do twardnienia brzucha to mój gin mówi że to normalka bo macica przygotowuje się powoli do porodu.
Potej wizycie jestem spokojniejsz a na USG idę w pażdzierniku

Serdeczne pozdrowionka ;D