Fanti,też mi było niektórych zabawek żal,a nie które z chęcia wyrzucałam.Takie które dostała od kogos ale mnie sie nie podobały ,typu za głośno i piskliwie śmiejąca się lalka.Ja to robiłam w ten sposób,że najpierw chowałam te zabawki gdzies na bok,czekając czy ona zapyta o nie albo bedzie je chciała.Jak niewidzi zapomina o nich a wtedy mozna spokojnie je wyrzucić.

.W dużym koloru nie bedziemy zmieniać,tylko odświerzymy napewno,ale u młodej bede chciała jakiś inny kolor.
Nie wyżyce bo jest w dobrym stanie.jak młoda podrośnie bujak sie zdejmi i bedzie miała kota do opierania się.
