amelka zna polowe alfabetu, na zasadzie m jak mummy, d jak daddy a jak amelia itp. to zdecydowanie dzieki tablicy magnetycznej i magnesom na lodowce. jej ulubione to b&Q bo to nazwa takiego sklepu dekoratorsko-ogrodniczego. na alfabet mowi abcd i jak np idziem przez miasto i na witrynie sa napisy to pokazuje palcem i mowi abcd, a za chwile : patrz m jak mama!
juz wyczailismy,ze jej uubione slowo :disgusting- obrzydliwe - wzielo sie ze swinki peppy
za waszym przykladem przetrenowalam ja na nauce wlasnego nazwiska i adresu, wiec teraz przedstawia sie zawsze imieniem i nazwiskiem, ulice powie, ale numer 43 sprawia jej juz problem. nauczylismy jeszcze imienia mamy i taty, tak z rozpedu :-)
ale np puzzli nie lubi ukladac, ewentualnie te wkladane obrazki.
zaczyna coraz mowic calymi poprawnymi zdaniami, np gdy bawi sie z innymi dziecmi czyms tam to pyta" czy teraz amelka moze sie pobawic/zjechac ze slizgawki" czy co tam jeszcze robia. ostatnio zobaczyla u mnie na szyi wisiorek (rzadko nosze bo zapominam i boje sie tez,ze mi pociagnie i urwie. i tak jest sie spodobal, patrzyla, dotykala i w koncu zapytala:czy teraz amelka moze ponosic troche. to tak troche dziwnie brzmi po polsku, bo to angielski zwrot: can amelia have a go now, please?
nie bede was juz zanudzac.....