reklama

Postępy naszych dzieci :)))

reklama
Gonia pokazuje na niebo "prześliczna gwiazdka":-D;"Mama ubraj mnie" ; "Mama spaj koło mnie":-D:-D:-D , poza tym króluje "Mama co to jest?" "Co robis Hanko (mamo, tato )... "
 
Nauczyłam Igorka kolorów:-) wymawia też niezle..ale na razie cyba tylko ja rozumiem:-) ostatnio cos D się go pyta a on "spoko tato Darku":-D
 
Antek ma spore problemy z rozróżnianiem kolorów.Wymienia kilka kolorów , zna ich nazwy , ale już , gdy ma go określić często po prostu zgaduje. Ćwiczymy trochę codziennie podczas spaceru , zabawy , ale słabo nam idzie. Pani w przedszkolu ma na to zwrócić uwagę , ale mówiła , ze większość chłopców ma problemy z odróżnianiem kolorów.
Jak jest u Was?
 
Ja jakoś specjalnie nie uczę Asi:zawstydzona/y:, ale dopasowuje do siebie np. odcienie niebieskiego, czerwonego itd, więc daltonistką nie jest ;-)

Ale te kolory z książki
poznajemy-kolory-z-malpka-frania.jpg
już zna.

Za to coraz lepiej liczy do 10 i już rzadziej się myli:tak:

Z czynności to ubieranie i rozbieranie opanowała do perfekcji:tak: nawet buty jej się nie mylą. Teraz męczy się tylko nad guzikami ale nie chce dać sobie pomóc;-)
 
Martolinka to wyszło przypadkowo np się pytam jaki kolor ma kredka taka jak jabłuszko a on pokazuje ze ta i mówi "czerwony" po swojemu albo pokazuje i mówi ze ta jest jak ogórek...nie było jakiejś musztry że uczymy sie kolorów od rana do wieczora poprostu zabawa...zaczeło się od żółtego koloru od tego że sklepik z pączkami jest żółty Igi mówi "ółty"

D go nauczył koloru srebrnego i mówi "jebny":-Dale juz ostatnio zapomniał i ja ucze że to szary bo ten "jebny" jakoś dziwnie brzmi haha
 
reklama
Martolinka zle mnie kochana zrozumiałaś:-Dja wiem ze ty nie myslałaś:-Dtylko napisałam ze nie wpadłam nagle na pomysl ze dzis go bede kolorów uczyć,poprostu samo wyszło...wiesz chyba ze bzika jakiegos nie mam specjalnego;-):-Dkapujesz???:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry